Przez cztery dni pokonali ponad sto kilometrów, niosąc do Matki Bożej swoje intencje, dziękczynienia i prośby. Wśród pielgrzymów znaleźli się ludzie w każdym wieku – od ośmiomiesięcznego Kazia, po 78-letnią panią Halinę. W drogę wyruszyły całe rodziny, młodzież, osoby starsze, kapłani, diakoni i siostry zakonne.
Tegoroczna pielgrzymka zgromadziła o ok. 150 osób więcej niż przed rokiem. – To wielka radość. Cieszymy się także z większej liczby kapłanów i obecności kleryków – podkreśla ks. Karol Litawa, rektor Ogólnopolskiego Seminarium dla Starszych Kandydatów do Święceń w Łodzi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Hasłem pielgrzymki były słowa „Matka Wiernego Ludu”. Dla wielu uczestników była to przede wszystkim droga modlitwy, zawierzenia i spotkania z drugim człowiekiem. – Pielgrzymka jest czasem spotkania z ludźmi, dla których Pan Bóg jest siłą i mocą. To także świadectwo, że wspólnota ma siłę i że Pan Bóg nigdy nie traci na wartości – mówi s. Oliwia OP, która pielgrzymowała już po raz 29.
Choć pielgrzymom towarzyszy dziś rozbudowane zaplecze organizacyjne, nie brakuje wymiaru pokuty. – Każda piesza pielgrzymka jest związana z trudem i ofiarą. Ból nóg, zmęczenie, codzienna modlitwa i sakrament pokuty sprawiają, że pozostaje ona drogą nawrócenia i zawierzenia Bogu – zaznacza ks. Litawa.
Reklama
Na pielgrzymim szlaku nie brakuje także czasu na rozmowy i wzajemne wsparcie. Wielu uczestników podkreśla, że właśnie tutaj łatwiej zatrzymać się nad własnym życiem, porozmawiać z kapłanem czy powierzyć Bogu sprawy, na które na co dzień brakuje czasu. – Ludzie często proszą po prostu o modlitwę. Nie zawsze oczekują gotowej odpowiedzi. Chcą usłyszeć, że nie są w tym wszystkim sami – dodaje s. Oliwia.
Dla Anny był to pierwszy udział w pielgrzymce. Na szlak zabrała 14-letnią córkę. – Od dawna nosiłam w sercu pragnienie, żeby po prostu spakować plecak i iść. Chciałam też przeżyć z córką kilka dni tylko dla nas. Przy czwórce dzieci taki czas jest bezcenny – opowiada. Pierwszy raz pielgrzymowała również Milena z Częstochowy. Paradoksalnie wyruszyła pieszo właśnie do swojego rodzinnego miasta. – Idę z intencją za rodzinę i przyjaciół. Modlę się także o dobrego męża. Chcę ten wysiłek ofiarować Panu Bogu – mówi studentka edukacji muzycznej.
Dla wielu uczestników pielgrzymka jest doświadczeniem żywego Kościoła. – Idziemy razem jako bracia i siostry, wyznając tę samą wiarę. To właśnie na pielgrzymce szczególnie widać, czym jest wspólnota Kościoła – podsumowuje ks. Litawa.
Po czterech dniach drogi pątnicy stanęli przed obrazem Matki Bożej, by wziąć udział w uroczystości ku Jej czci, zostawiając przed ołtarzem trud drogi, bukiet modlitwy i te wszystkie intencje, które były motywacją na tegorocznym szlaku z Piotrkowa Trybunalskiego do Częstochowy.





