Reklama

Niedziela Łódzka

Szufladkowani bez pomocy

Widok zza frontu

Anna Skopińska

Widok zza frontu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Idąc ulicami Łodzi rzadko zastanawia nas, co kryje się za murami mijanych kamienic. Kto tam mieszka, jacy to ludzie, jak wygląda ich życie? Czasem pewnie jest tak, że widząc odrapany budynek, podparte stemplami ściany, może kogoś stojącego i kiwającego się w bramie, kwalifikujemy też odpowiednio mieszkańców tego miejsca. A za zimnymi murami oprócz dramatów, prawdziwych, oprócz niepewności jutra i walki o lepszy los dla siebie, swoich bliskich, kryją się najczęściej wspaniali ludzie. Szufladkowani przez innych, przez przechodniów, mieszkańców strzeżonych osiedli i zadbanych domków, wreszcie urzędników, jako margines, patologia. A tak naprawdę określani są przez te mury. Tylko przez nie i dlatego. Nikt nawet nie chce poznać ich historii.

Reklama

Ostatnie kilka miesięcy to wędrówka przez łódzkie kamienice, przez gehennę ich mieszkańców, którzy często od pokoleń żyją w danym miejscu, razem ze Stowarzyszeniem Bratnia Pomoc. Po tym czasie można z całą pewnością stwierdzić – jedynym stowarzyszeniem w naszym mieście, które ujmuje się za tymi ludźmi. Lokatorzy kamienic przy Gdańskiej, Kilińskiego, Zgierskiej, Wólczańskiej, Felsztyńskiego i wielu, wielu innych szukają właśnie tu pomocy. I ją dostają. Konkretną, nie zza biurka, nie poradę przez telefon, nie słowa – będzie dobrze, ale faktyczne działanie. Pani Iza z Kilińskiego, pan Jan z Wólczańskiej, pani Janina z Felsztyńskiego czy wreszcie małżeństwo ze Zgierskiej. To ludzie, którym pomaga stowarzyszenie. W pisaniu pism, w wędrówce po urzędach, w znalezieniu się w sytuacjach, które wpisują się w ich los, wreszcie w poczuciu bycia człowiekiem, wartościowym, mającym swoją godność.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Gdy słucham ich historii, gdy wchodzę do mieszkań, zawsze zadaję pytanie czemu nikt z decydentów nie przestąpi progu ich świata. Czemu decyzje podejmowane są zza biurka? Dlaczego ktoś pozwolił, by np. nieruchomość przy Kilińskiego sprzedano z kilkoma lokatorami? Czemu nikomu nie zależy na ich losie? Dlaczego nie wzięto pod uwagę opinii sprzed 6 laty, że wszystkie lokale należy wyłączyć z użytkowania?

– Gdybym była młodsza, wzięlibyśmy z mężem kredyt na nowe mieszkanie, ale jestem tuż przed emeryturą i nie mamy szans, by taką pożyczkę spłacić – opowiada jedna z lokatorek. Inna pokazuje, że obok niej i pod nią pustostany. Mieszkanie ogrzewane prądem, bo wyłączony ciąg kominowy, w najlepszym wypadku można nagrzać do 13 stopni, a przecież w perspektywie mrozy. Nad nią mieszka rodzina z piątką dzieci. Mieszkanie mają dlatego, że przed laty jedno z rodziców tu stróżowało. – To bardzo porządni ludzie – słyszę. Zresztą od osób, które same takimi są. Albo na emeryturach, albo pracujący, mieszkający tu praktycznie całe życie. Teraz sami pozostali w czyściutkich mieszkaniach, na których ścianach wilgoć, bez ogrzewania, w odrapanych klatkach, których drzwi ze strachu muszą nawzajem pilnować, z otwartą do posesji bramą.

Reklama

– Żyjemy tu jak na bombie – mówią. – Tym bardziej, że są ekspertyzy o naruszonych fundamentach w piwnicach, boimy się – dodają. Nikomu z tych mieszkańców nie przysługuje mieszkanie socjalne. Jedni się nie kwalifikują, bo mają za wysokie (o 200 zł dochody), drudzy mieszkają w kamienicy, która do miasta już nie należy, a jeszcze inni otrzymują propozycje lokali w tragicznym stanie. Nikt z urzędników nie widzi, co to za ludzie, nikt nie odwiedzi w mieszkaniu, są tylko kolejną statystyką, która gdy nie powie „tak” trzeciej, najczęściej urągającej ich godności propozycji, ląduje na końcu kolejki. Albo usłyszy „lepsze lokale nie dla państwa”.

Lokatorzy z Kilińskiego postanowili sami poszukać sobie wolnych mieszkań. Znaleźli kilkadziesiąt, o których pojęcia nie mieli urzędnicy. Ale okazało się, że to i tak nic nie zmienia w ich sytuacji. Bo wskazane przez nich lokale zostały zarejestrowane i będą proponowane innym. Taki absurd. Bolesny dla ludzi, których dotyczy.

Także stowarzyszenie postanowiło poszukać lokali. I okazuje się, że Łódź pustymi mieszkaniami stoi. Może ta akcja przekona urzędników do wyjścia w teren i zainteresowania losem tych, którym wskazują lokum? A może zwróci uwagę na niejednokrotnie dramat tych ludzi? Bo nikt z nas, kto mieszka w ciepłym, wygodnym i swoim mieszkaniu nie ma nawet pojęcia, co może kryć się za murami starych łódzkich kamienic.

Stowarzyszenie jest organizacją walczącą o godne warunki mieszkaniowe dla wszystkich. Działa wszędzie tam, gdzie łamane są podstawowe prawa do mieszkania w ludzkich warunkach. Telefon do organizacji lokatorom daje nawet policja. Bo wie, że najczęściej tylko tu mogą uzyskać pomoc. Kontakt: tel. 513 746 38, e-mail: bratnia_pomoc.lodz@wp.pl .

Podziel się:

Oceń:

2019-01-16 11:11

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Mamy otwarte serca

Ks. W. Kania

Więcej ...

Policja ze Szczytna zatrzymała 16-latka, który zapowiadał akt przemocy w szkole

2026-10-09 07:27

pixabay.com

Po godz. 6 rano policjanci ze Szczytna zatrzymali 16-letniego chłopaka, który miał zamieścić w internecie nagrania z groźbami kierowanymi do uczniów i nauczycieli jednej ze szkół w tym mieście. 

Więcej ...

Warsztaty różańcowe w Oławie

2026-10-09 21:43
Uczestnicy warsztatów

ks. Tomasz Latawiec

Uczestnicy warsztatów

W parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Oławie po raz drugi odbyły się warsztaty robienia różańców, w których wzięło udział 30 dzieci. Inicjatywa, przygotowana przez duszpasterzy oraz katechetki przyniosła dzieciom wiele radości i okazji do kreatywności.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Najnowszy komunikat Policji nt. sytuacji w szkołach i...

Wiadomości

Najnowszy komunikat Policji nt. sytuacji w szkołach i...

Tragedie w polskich szkołach to sygnał alarmowy. Jaka...

Wiadomości

Tragedie w polskich szkołach to sygnał alarmowy. Jaka...

Nie potrafisz przebaczyć? Zacznij od tej modlitwy

Wiara

Nie potrafisz przebaczyć? Zacznij od tej modlitwy

Jurków: W wypadku samochodowym zginął kapłan

Wiadomości

Jurków: W wypadku samochodowym zginął kapłan

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiara

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Atak w szkole pod Wyszkowem; zmarła pracownica zaatakowana...

Wiadomości

Atak w szkole pod Wyszkowem; zmarła pracownica zaatakowana...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...