Reklama

Zdrowie

Alfabet „Niedzieli”

Narkomania

Niedziela świdnicka 28/2009

William Brawley / Foter.com / CC BY

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

W kolejnym odcinku naszego alfabetu pokazujemy problem, o którym ostatnio bardzo dużo się mówi, uzależnienia od substancji chemicznych, czyli narkomanii. Poniżej przedstawiamy świadectwo 30-latka, któremu udało się zerwać z nałogiem.
„Przyczyn sięgnięcia po narkotyki było tak samo wiele, jak nie było żadnej. Pochodzę z rodziny ze skłonnościami do nałogów. Mój ojciec, tak jak jego ojciec i trzej bracia, nadużywał alkoholu, ale ja poszedłem całkiem inną drogą. W moim przypadku chodziło chyba raczej o ciekawość. Miałem starsze «punkowe» towarzystwo. Chłopaki pili wino, palili marihuanę i jeździli na koncerty. Zaczęło się niewinnie; znajomy kupił «wagon» (pudełko po zapałkach) marihuany, który z resztą szybko spaliliśmy. Spodobał nam się efekt i kupowaliśmy coraz częściej. «Trawka» w mieście była dostępna, mieliśmy kilku znajomych dilerów, od których kupowaliśmy.
W wieku 14 lat pierwszy raz wciągnąłem amfetaminę. Było to coś zupełnie innego niż marihuana. Po pierwsze «faza» była inna (nie czuło się zmęczenia, człowiek był gotowy zrobić dosłownie wszystko), a po drugie, był to już twardy narkotyk, który działał o wiele dłużej i intensywniej. Po krótkim czasie doszło do tego, że towar mieliśmy codziennie, na «ziółko» i «speeda» pieniądze zawsze skądś się wzięły.
Kilka miesięcy później przyszedł do mnie znajomy, oznajmiając, że ma LSD i czy nie chciałbym z nim spróbować. Dlaczego nie? - pomyślałem, i to było coś, czego się nie zapomina. Pod wpływem LSD dosłownie «widziało się muzykę» i «słyszało kolory», ale to jeszcze nie było to. Czułem, że chcę czegoś więcej.
Pewnego wieczoru kupiliśmy gram amfetaminy i postanowiliśmy, że tym razem nie wciągniemy jej do nosa, jak zwykle, tylko po prostu rozcieńczymy ją z wodą na łyżeczce i wstrzykniemy. Robiliśmy to na klatce schodowej w jednym z najstarszych bloków w mieście, było ciemno i brudno… Odlot po wstrzyknięciu natychmiastowy. Czułem się niezniszczalny… Po tym doświadczeniu, wiedziałem, że o to mi chodzi. Ćpaliśmy już codziennie, marihuana, LSD, grzyby, amfetamina, bez oporów. Najczęściej braliśmy amfetaminę, była w miarę tania i wystarczało nam na długo.
Kiedy miałem 15 lat, nadszedł w moim życiu «przełom». Razem z moim znajomym wybraliśmy się na pobliskie ogródki działkowe w poszukiwaniu maków. Postanowiliśmy, że zrobimy «kompot». Nie mieliśmy pojęcia, jak się go robi, ale postanowiliśmy zaryzykować. Znaleźliśmy mnóstwo maków, ale w drodze powrotnej spotkaliśmy naszego wspólnego znajomego, który oznajmił nam, że to nie takie maki i że on zna miejsce, gdzie rosną te właściwe. Po przybyciu na miejsce przyrządziliśmy sobie każdy po działce. Kiedy jako pierwszy sobie «podałem», w ułamku sekundy opuściły mnie wszystkie siły fizyczne i upadłem bezwładny na ziemię, tracąc kompletnie świadomość. Wpadłem w zapaść, czułem to. Kiedy chłopaki zobaczyli, co się ze mną dzieje, szybko wzięli mnie na ramiona i zanieśli do pobliskiej przychodni. Tam wciągnęli mnie do łazienki i opłukali mi głowę zimną wodą. Po jakimś czasie poczułem się na tyle lepiej, żeby w miarę normalnie opuścić teren przychodni.
Heroina była teraz dla mnie czymś nowym. Była tania, dostępna wszędzie - na wyciągniecie ręki. Wtedy zaczął się koszmar. Dosłownie w kilka miesięcy, nawet nie mając pojęcia jak szybko, zacząłem odczuwać objawy abstynencji. Nerwowość, pocenie się dłoni, później całego ciała, rwanie w stawach, lęki… Tego nie da się opisać, to trzeba przeżyć samemu. Kiedy przyznałem się matce, rozpłakała się. Pokazałem jej «ścieżkę zdrowia» (zrosty, jakie miałem na żyłach), prosiłem ją o pomoc, bo sam nie dawałem już rady. Wtedy mama zadecydowała: «Idziemy do MONARU, tam Ci pomogą». Kiedy weszliśmy z mamą do budynku MONARU, zostałem przedstawiony pewnej Pani, której nazwiska, niestety, już nie pamiętam. W momencie, kiedy owa Pani dowiedziała się, ile mam lat i z jakim problemem przychodzę, oniemiała. Długo nie mogła wyjść z szoku, byłem pierwszym tak młodym narkomanem. Zaczęły się meetingi i szukanie dla mnie placówki odwykowej, ale po jakimś czasie stwierdziłem, że to nie dla mnie, że chyba nic mi już nie pomoże i zrezygnowałem z MONARU.
Ćpałem tak do 21. roku życia, miałem kilka prób samobójczych, na szczęście nieudanych, kiedy to poznałem właściwą (później okazało się, że nie była tą właściwą) dziewczynę. Pomyślałem, że albo teraz rzucę, albo nigdy już nie uda mi się tego zrobić. Przez te lata patrzyłem, jak odchodzą moi znajomi, jedni do piachu, drudzy do więzienia, a inni… «warzywa». Ja chciałem spróbować. Nie było łatwo. Wtedy najlepszym wyjściem było zastąpić narkotyk innym narkotykiem, lżejszym i mniej szkodliwym w działaniu. Wybór padł na marihuanę. Myślałem, że się nie uda, ale o dziwo wytrzymywałem. Kiedy czułem, że nadchodzi głód, nabijałem lufkę i paliłem.
W tej chwili mam prawie 30 lat, większość moich starych znajomych nie żyje albo tuła się gdzieś po świecie. Nie biorę od 8 lat, kiedy przestałem, zacząłem robić sobie badania na obecność wirusa HIV. Sprawdzałem się co pół roku przez okres 3 lat i całe szczęście jestem zdrowy i czysty. Dzisiaj jak tylko wspominam tamte lata, ciarki przebiegają mi po plecach. Spotykam czasem ludzi, których znałem kiedyś i pytają: «To Ty jeszcze żyjesz?». Do dzisiaj nie wiem, czy miałem szczęście, czy może Ktoś czuwał nade mną...”.

Gdzie szukać pomocy?

Ogólnopolski Telefon Zaufania
0 801 199 990 - czynny codziennie w godz.16-21. Całe połączenie płatne tylko 35 gr.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Infolinia Stowarzyszenia KARAN
0 800 12 02 89 - połączenie bezpłatne, czynne od pn. do pt. w godz. 10-17.

NZOZ Przychodnia Zdrowia Psychicznego i Terapii Uzależnień „Essere” s.c,
58-200 Dzierżoniów, ul. Piastowska 7/1,
tel. (0-74) 831-58-88, fax: (0-74) 645-82-88;
essere@wp.pl;
dyr. Waldemar Kurek;
czynne: pn.-pt. 8-21;
placówka posiada tel. zaufania (0-74) 831-58-88, czynny pn.-pt. w godz. 14-18.

Ośrodek Interwencji Kryzysowej przy Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie,
57-300 Kłodzko, ul. Kościuszki 2,
tel. (0-74) 865-86-58, fax: (0-74) 865-81-79,
pcpr@powiat.klodzko.pl,
czynne: pn. 7.30-16, wt. 7.30-15.30, śr.-pt. 7.30-15.30,
dyr. Halina Bernat.

Punkt Terapeutyczno-Konsultacyjny,
66-008 Świdnica, ul. Długa 25, tel./fax: (0-68) 327-37-18;
wsparcieswidnica@wp.pl,
specjalista terapii uzależnień Anna Komorowska,
czynne: śr. w godz. 15.30-18.30.

Fundacja „Merkury” Ośrodek Profilaktyki Środowiskowej,
58-303 Wałbrzych, ul. Reymonta 32,
tel. (0-74) 849-56-55,
www.merkury.org.pl;
dyr. Bogusława Ulanowicz-Pęcherczyk;
czynne: pn., śr. w godz. 14-21, wt., czw., pt. w godz.14-18.

Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna,
57-300 Kłodzko, ul. Okrzei 16,
fax: (0-74) 867-69-66,
9900571@zoz.org.pl, psse.klodzko@wp.pl, www.psse.klodzko.ibip, wrol.pl,
dyr. Józef Leśko,
czynne: pn.-pt. w godz. 7.30-15, testy na obecność wirusa HIV - płatne, badanie anonimowe, możliwość wykonania badania stwierdzającego zakażenie HCV i HBV.

Podziel się:

Oceń:

2009-12-31 00:00

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Argentyna: kościelna akcja przeciwko narkotykom

BOŻENA SZTAJNER

Więcej ...

Komunikat abp. Zielińskiego dot. Triduum Paschalnego: nie wolno skracać ani pomijać przewidzianych czytań

2026-03-27 09:45
Abp Zbigniew Zieliński

Karol Porwich/Niedziela

Abp Zbigniew Zieliński

Arcybiskup Zbigniew Zieliński przekazał kapłanom Archidiecezji Poznańskiej komunikat dotyczący Świętego Triduum Paschalnego.

Więcej ...

Leon XIV w Monako: angażujcie bogactwa w służbę prawa i sprawiedliwości

2026-03-28 10:51

Vatican Media

Każdy talent, każda szansa, każde dobro złożone w nasze ręce ma wewnętrzny wymóg, by nie było zatrzymywane, ale rozdzielane na nowo, aby życie wszystkich stawało się lepsze - wskazał Leon XIV podczas ceremonii powitalnej na rozpoczęcie podróży apostolskiej do Monako. Papież zachęcił mieszkańców, aby wobec „nowości, które starzeją się w ciągu jednego sezonu” byli gotowi „na bezprecedensowe wyzwania, którym można stawić czoła jedynie z wolnym sercem i z jasnym umysłem”.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna o dobre przeżycie Triduum Paschalnego i Wielkanocy...

Wiara

Nowenna o dobre przeżycie Triduum Paschalnego i Wielkanocy...

Komunikat abp. Zielińskiego dot. Triduum Paschalnego: nie...

Kościół

Komunikat abp. Zielińskiego dot. Triduum Paschalnego: nie...

Ks. Jan Kaczkowski:

Wiara

Ks. Jan Kaczkowski: "To, że ktoś jest ciężko chory...

Eutanazja 25-letniej Hiszpanki, to barbarzyństwo, z...

Kościół

Eutanazja 25-letniej Hiszpanki, to barbarzyństwo, z...

26-letni kleryk umiera, pozostawiając po sobie imponujący...

Wiara

26-letni kleryk umiera, pozostawiając po sobie imponujący...

List KEP z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w...

Kościół

List KEP z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w...

Najgłupsze pokolenie? Europa wychowuje ludzi bez korzeni

Felietony

Najgłupsze pokolenie? Europa wychowuje ludzi bez korzeni

Oświadczenie Kustodii Ziemi Świętej dot. zamknięcia...

Kościół

Oświadczenie Kustodii Ziemi Świętej dot. zamknięcia...

Nowy przełożony wspólnoty tynieckiej

Kościół

Nowy przełożony wspólnoty tynieckiej