Reklama

Arche Hotel

Łódź: wigilijne spotkania z abp. Rysiem

2018-12-21 17:55

xpk / Łódź (KAI)

BP KEP

W przedświątecznych spotkaniach opłatkowych z uczniami, samorządowcami i księżmi wziął udział abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki. W ostatnim dniu zajęć szkolnych spotkanie takie odbyło się m.in. w łódzkim „katoliku”. Uczestniczyli w nim uczniowie, nauczyciele i wychowawcy Zespołu Szkół Katolickich im. Jana Pawła II w Łodzi.

Spotkanie rozpoczęło nabożeństwo w miejscowym sanktuarium Miłosierdzia Bożego, któremu przewodniczył metropolita łódzki. W słowie skierowanym do uczniów mówił o dwóch poziomach spotkania Maryi z Elżbietą.

- Nie mówcie ludziom o wielkiej pobożności, nie mówcie ludziom o Bogu, jeśli nie chcecie im pomóc posprzątać. Można mieć w święta – przepraszam – gębę pełną pobożnych frazesów i patrzeć, jak mama pada ze zmęczenia, bo najpierw musiała wszystko zrobić, potem ugotować, potem podać, a potem jeszcze pozmywać. To jest bardzo ważne, umieć pomóc drugiemu spotkać się z nim w tym, co jest konkretną, zwykłą miłością – tłumaczył.

Bp Rys zwracał uwagę na duchowy wymiar spotkania Maryi z Elżbietą. "Maryja nie tylko przyszła pomóc Elżbiecie, ale przyszła przynieść Jej Boga. Kto nie daje Boga, daje za mało! Możecie dać ludziom różne rzeczy, możecie dać piękne prezenty, ale jak nie dacie Boga, to daliście za mało!" – przestrzegł metropolita łódzki.

Reklama

Na zakończenie wspólnej modlitwy przedstawiciele klas podchodzili do ołtarza i odbierali świece Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, z którymi udali się do szkoły na wigilie klasowe.

Z kolei spotkanie wigilijne dla władz wojewódzkich różnego szczebla odbyło się w Pałacu I. Poznańskiego. Wzięli w nim udział wicewojewoda, wicemarszałek województwa łódzkiego, prezydent miasta Łodzi, biskupi rożnych Kościołów oraz politycy i pracownicy urzędów państwowych i miejskich.

Zwracając się do zebranych, abp Ryś powiedział: „Chciałbym powiedzieć wszystkim państwu, że jedność jest możliwa, i że może być jeszcze większa i jeszcze wspanialsza, może być prawdziwa. Możemy zachować własne poglądy nie budując jakiegoś ponad-Kościoła, który zapomina o swoich przekonaniach. Natomiast można odkrywać to, co jest fundamentalnie, jednoczące i przekraczające o wiele bardziej to, co tak naprawdę z ludzi się zrodziło, to co nas różni. Chciałbym życzyć tej pewności, że jedność jest możliwa i możemy w niej wzrastać”.

Odbyło się dziś również spotkanie opłatkowe dla diecezjalnego duchowieństwa. Abp Ryś, dziękując za życzenia, powiedział: „Święta Bożego Narodzenia są w dużej mierze świętami kapłańskimi. Raz dlatego, że posługujemy przedłużonemu wcieleniu Chrystusa w Eucharystii. Dotykamy Jego Ciała, jesteśmy szafarzami Jego Krwi, ale myślę, że jest jeszcze coś bardziej fundamentalnego, że Syn Boga przyjął człowieczeństwo, żeby miał co złożyć jako ofiarę. W tym sensie jest kapłanem, że Jego człowieczeństwo jest żertwą. Oczywiście, że Jezus wypełniał misję kapłańską w Wieczerniku, kiedy brał w dłonie chleb i wino, ale wiemy dobrze, że bez Golgoty i bez całego życia wcześniej byłoby to gestem bez znaczenia. Jezus jest kapłanem i szafarzem i żertwą w jednej osobie. Myślę, że to jest prawda, która nam może pomóc w przeżyciu naszego kapłaństwa. Co mamy Bogu złożyć na ofiarę? Ostatecznie każdy z nas składa siebie samego”.

- Życzę wam, abyście odnaleźli się w tajemnicy tych świąt w samym środku własnego kapłaństwa, własnego człowieczeństwa, które składamy Bogu codziennie. To kim jesteśmy, bardziej niż to, co możemy wykonywać w zależności od miejsca czy funkcji, jakie w Kościele nam przypadły – życzył metropolita.

Tagi:
Łódź abp Grzegorz Ryś wigilia

Łódź: pożar kościoła w Nowosolnej

2018-12-23 12:09

archidiecezja.lodz.pl, lk / Łódź (KAI)

W niedzielę, dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia, doszło do pożaru kościoła pw. Św. Andrzeja Boboli w Nowosolnej. Pożar został zauważony tuż przed Mszą Św. o godz. 9.00. Niezwłocznie została wezwana straż pożarna, a wiernych, którzy oczekiwali na Eucharystię, ewakuowano ze świątyni. Pożar gasiło 15 zastępów straży pożarnej. Jego przyczyny nie są jeszcze znane.

BOŻENA SZTAJNER

Msze Św. w kościele zostały odwołane, jednak dla wiernych, którzy nie mogli uczestniczyć w niedzielnej Eucharystii z powodu pożaru, zostanie odprawiona Msza Św. o godz. 18.00 w pobliskiej remizie strażackiej. Proboszcz ks. Benedykt Węglewski ma nadzieję, że uda się spotkać także na wspólnej Pasterce.

Wśród parafian pożar wywołał duże poruszenie. Wszyscy pamiętają tu tragiczny pożar kościoła w Mileszkach, który sąsiaduje z parafią. Na szczęście w tym przypadku pożar szybko udało się opanować. Trwa szacowanie strat.

"Prosimy wszystkich Archidiecezjan o modlitwę w intencji parafii św. Andrzeja Boboli w Nowosolnej. Łączmy się duchowo w tym trudnym dla nich czasie" - czytamy na stronie archidiecezji łódzkiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Zdrada Judasza

2012-11-19 12:00

Justyna Wołoszka
Edycja szczecińsko-kamieńska 13/2009

Tadeusz Poźniak
Judasz u arcykapłanów

Jedną z najbardziej haniebnych opowieści zapisanych w Biblii jest opowieść o Judaszu Iskariocie, który zdradził swego Mistrza. Był jednym z dwunastu Apostołów powołanych przez Jezusa, który pełnił we wspólnocie specjalną funkcję. Zgodnie z przekazem Ewangelii, powierzono mu pieczę nad wspólnymi finansami. Dopuszczał się sprzeniewierzeń, dlatego oburzył się, widząc czyn Marii z Betanii, która namaściła Jezusowi nogi drogocennym olejkiem nardowym i otarła je włosami: „«Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?» Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano” (J 12, 5-6). Po przybyciu Jezusa do Jerozolimy „udał się do arcykapłanów i rzekł: «Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam». A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać” (Mt 26, 14-16).
Los Judasza i suma trzydziestu srebrników przyjętych w zamian za zdradę posiada odniesienia starotestamentalne. Trzydzieści srebrników to ustanowione przez Prawo odszkodowanie za zabitego niewolnika: „Gdyby zaś wół zabódł niewolnika lub niewolnicę, jego właściciel winien wypłacić ich panu trzydzieści syklów srebrnych, wół zaś będzie ukamienowany” (Wj 21, 32). W Księdze Zachariasza pojawia się proroctwo, że taka kwota zostanie zapłacona za Mesjasza (Za 11, 12). Kiedy Judasz przyjął trzydzieści srebrników za życie Chrystusa, spełniło się starotestamentalne proroctwo.
Chociaż trudno współcześnie ustalić dokładną wartość trzydziestu srebrników, wiemy, że nie była to duża suma pieniędzy. W Nowym Testamencie nie mówi się jednoznacznie o monetach żydowskich. Żydzi wraz z utratą niezależności nie mieli prawa bić własnej monety. Od czasów Heroda posługiwano się oficjalnie rzymskim systemem monetarnym. Stosowano jednak nadal nazwy greckie i semickie. W czasach Pana Jezusa najpowszechniej używany był rzymski denar, który stanowił przeciętną dniówkę ówczesnego robotnika. Nie oznacza to, że robotnik zarabiał 365 denarów rocznie, ponieważ nie pracowano w dni szabatu i inne święta religijne. Denar miał taką samą wartość jak grecka drachma. Pieniądz ten był wybity ze srebra i nosił podobiznę głowy cesarza. Z tego powodu Żydzi nie mogli używać denarów do regulowania opłat za czynności religijne, dlatego je wymieniano. Ogólne określenie „srebrnik” obecnie uważa się za synonim sykla. Sykl był dawną jednostką wagi (14 g), która z czasem została przekształcona w żydowską jednostkę monetarną, wykonywaną ze srebra. Używając terminu sykl na określenie monety, dodawano zazwyczaj określenie: „ze srebra” - srebrnik. Jeden sykl odpowiadał zarobkowi za cztery dni pracy. Judasz otrzymał za wydanie Pana Jezusa prawdopodobnie trzydzieści srebrnych syklów z Tyru (zob. ilustracje) albo Antiochii. Suma ta równała się w przybliżeniu 120 denarom, co trudno uznać za fortunę. Dla porównania talent srebra był wart 10 tys. drachm lub 10 tys. denarów. Roczny dochód Heroda w ostatnim roku jego życia wynosił ok. 1000 talentów. W przypowieści o nielitościwym dłużniku (Mt 18, 23-24) czytamy o anulowanym przez króla długu wynoszącym niewyobrażalną sumę 10 tys. talentów, czyli tyle, ile wynosiły dziesięcioletnie dochody Heroda.
Wiadomość o skazaniu Jezusa dotarła do Judasza i wywarła na nim wstrząsające wrażenie. Srebrniki, które otrzymał za zdradę, stały się dla niego wyrzutem nie do zniesienia. Wrócił do świątyni, aby je oddać, jednak arcykapłani odmówili ich przyjęcia. Wyjaśnić należy, dlaczego faryzeusze wzbraniali się przed przyjęciem pieniędzy zwróconych przez Judasza. Prawo zabraniało składać w ofierze Bogu pieniądze uzyskane niegodziwie: „Nie zaniesiesz do domu Pana, Boga twego, zarobku nierządnicy, jak i «zapłaty dla psa», jako rzeczy ofiarowanej ślubem. Tak jednym, jak i drugim brzydzi się Pan, Bóg twój” (Pwt 23, 19). Faryzeusze uznali, że Judaszowe srebrniki należą do dochodów tego właśnie rodzaju i dlatego nie włożyli ich do skarbon świątynnych. W takim wypadku należało zwrócić pieniądze ofiarodawcy, a gdy ten się nie zjawiał, obrócić na jakiś dobry cel.
Judasz „rzuciwszy srebrniki ku przybytkowi, oddalił się, potem poszedł i powiesił się” (Mt 27, 5). Za srebrniki zakupiono „pole garncarzowe” z przeznaczeniem na grzebanie cudzoziemców. Według późniejszej relacji Dziejów Apostolskich, Judasz „za pieniądze, niegodziwie zdobyte, nabył ziemię i spadłszy głową na dół, pękł na pół i wypłynęły wszystkie jego wnętrzności. Rozniosło się to wśród wszystkich mieszkańców Jerozolimy, tak że nazwano ową rolę w ich języku „Hakeldamach”, to znaczy: Pole Krwi” (Dz 1, 18-19). Obydwa opisy śmierci Judasza nawiązują do biblijnych opisów śmierci ludzi bezbożnych. Warto porównać te teksty z opisami śmierci Achitofela (2 Sm 17, 23) i Antiocha Epifanesa (2 Mch 9, 7-9).
Ciekawe objaśnienie dotyczące śmierci Judasza podaje Jakub de Voragine - dominikanin, arcybiskup Genui - w „Złotej legendzie”, którą spisał w latach 1263-73. „Później jednak żal go ogarnął i powiesił się na powrozie. Gdy zaś wisiał, ciało jego pękło przez pół i wylały się wszystkie wnętrzności jego. Nie wyzionął zaś ducha ustami, nie godziło się bowiem, aby usta, które dotknęły chwalebnej twarzy Chrystusa, zostały tak haniebnie splamione. Natomiast słuszne było, aby wnętrzności, które poczęły zdradę, pękły i wypadły i aby powróz zdusił krtań, z której wydobywał się głos zdrajcy. Ciało zaś Judasza zawisło w powietrzu, aby w ten sposób on, który obrażał aniołów w niebie, a ludzi na ziemi, odsunięty został od nieba i ziemi, a w powietrzu stał się towarzyszem diabłów”.
Warto odwołać się do św. Jana Chryzostoma, który zwraca uwagę na pewien istotny szczegół: „Zauważ natomiast, kiedy pojawiają się u niego wyrzuty. Gdy grzech został spełniony i doprowadzony do końca. Taki właśnie jest diabeł. Tym, którzy nie czuwają, nie pozwala, by widzieli zło, aby nie zmienił się ten, kto wpadł w jego sidła. Gdy zbrodnia została dokonana w całości, wtedy poczuł żal, a i wówczas bez skutku. Wszystko można by uznać: że się potępił, że rzucił srebrniki, że nie uszanował żydowskiego ludu. Lecz jest dziełem złośliwego szatana, nie do przebaczenia, to z kolei, że się powiesił. Oderwał go od żalu, by nie miał z tego żadnej korzyści; zgładził go najhaniebniejszą i jawną dla wszystkich śmiercią, kusząc go, by sam odebrał sobie życie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Panama: w otwarciu ŚDM wzięło udział 150 tys. ludzi

2019-01-23 21:25

pb (KAI Panama) / Panama

Około 150 tys. ludzi wzięło udział we wczorajszej inauguracji Światowych Dni Młodzieży w Panamie – poinformował szef międzyresortowej grupy specjalnej Domingo Espitita. Było wśród nich 75 tys. zarejestrowanych uczestników ŚDM – pielgrzymów, wolontariuszy, duchownych i biskupów. Tym samym skorygował on informację lokalnego Komitetu Organizacyjnego ŚDM, jakoby we Mszy św. na Costa Cintera uczestniczyło jedynie 75 tys. osób.

Panama 2019/flickr.com

Jednocześnie potwierdził on inne ogłoszone przez lokalny komitet statystki o 100 tys. zarejestrowanych pielgrzymów, o 20 tys. wolontariuszy krajowych i 2445 zagranicznych, o 480 biskupach oraz o 2,5 akredytowanych dziennikarzy i pracowników mediów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem