Reklama

Abp Ryś o Synodzie

2018-10-09 18:15

tom (KAI Rzym) / Rzym

Episkopat.pl

- Młodzi już mają swoje miejsce w Kościele, a nie dopiero się przygotowują, żeby je zająć - zaznaczył abp Grzegorz Ryś podsumowując dla KAI pierwszy etap trwającego w Watykanie Synodu Biskupów na temat: "Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania". Refleksja pierwszego etapu dotyczyła pierwszej części dokumentu roboczego “Instrumentum laboris” pt. “Przeprowadzenie rozpoznania. Kościół słuchający rzeczywistości”.

Metropolita łódzki zwrócił uwagę, że ojcowie synodalni mają cały czas problem metodologiczny, czy mówić o Kościele i młodych, czy młodych w Kościele. "Pierwszy model jest w pewnym stopniu modelem wykluczającym. Zastanawiamy, co Kościół może zrobić dla młodych, a nie widzimy miejsca jakie już zajmują w samym środku ciała Kościoła" - powiedział polski ojciec synodalny.

Zdaniem abp Rysia przy opisie sytuacji młodych ludzi z różnych krajów i kontynentów wychodzą zasadniczo dwie kwestie: dość łatwo tworzymy obraz młodego człowieka przez pryzmat Zachodu, który mało przystaje do realiów innych kontynentów oraz, co wyszło dość mocno w dyskusjach, że opis zawarty w dokumencie roboczym jest bardzo socjologiczny. "Sam papież Franciszek mówił, że bardzo liczy się `wzrok`, którym się patrzy, ale to spojrzenie powinno być bardziej osadzone w życiu wiary, niż to jest uwzględnione w `Instrumentum laboris`" - zaznaczył metropolita łódzki.

Zdaniem arcybiskupa efektem namysłu nad pierwszą częścią będzie na pewno wytypowanie przestrzeni, w których młodzi ludzie po prostu są, niezależnie od tego, czy są zainteresowani wiarą czy też nie. "A tym, co najbardziej ich interesuje jest rodzina, praca, przyjaźń, cały świat wirtualny, miłość, seksualność. W tej przestrzeni można z nimi próbować rozmawiać, niekoniecznie od razu na temat wiary, ale właśnie na temat tych przestrzeni" - powiedział arcybiskup.

Reklama

Zwrócił uwagę, że cały czas ojcowie synodalni mają problem metodologiczny, czy mówić o Kościele i młodych, czy młodych w Kościele. "Pierwszy model jest w pewnym stopniu modelem wykluczającym. Zastanawiamy się, co Kościół może zrobić dla młodych a nie widzimy miejsca jakie już zajmują w samym środku ciała Kościoła. Młodzi już mają w nim swoje miejsce, a nie dopiero się przygotowują, żeby je zająć" - zaznaczył abp Ryś.

Zwrócił uwagę, że wielu ojców synodalnych dopominało się, aby większą uwagę zwrócić na młodych ludzi zaangażowanych w życie Kościoła, którzy przychodzą z "pomysłami natchnionymi przez Boga". "Mają oni prawo do tego, aby Kościół pomagał im rozeznawać duchowe dary Boże, aby ich posyłać, utrzymywać, wzmacniać w Jego rzeczywistości oraz podtrzymywać w przekonaniu, że oni mają także wiele do zrobienia" - powiedział arcybiskup. Zwrócił uwagę, że w tym kontekście pojawia się problem proporcji między tymi młodymi, którzy są zainteresowani chrześcijaństwem, nim żyją, a tymi którzy nie są zainteresowani wiarą i są poza Kościołem.

Stale powracającym tematem jest rodzina, co jest zgodne z tym co mówił papież, że obecny synod jest przedłużeniem synodu poświęconego rodzinie. "Tu opis rodziny jest także niejednorodny jeśli chodzi o różne miejsca na świecie. W tym kontekście pojawiają się mocne głosy ojców synodalnych o jasny przekaz pokazujący czym jest chrześcijańskie rozumienie rodziny i małżeństwa. Wskazuje się na potrzebę odpowiedniego przekazu Ewangelii tym młodym ludziom, którzy wychowują się w rodzinach, które Kościół najogólniej nazywa "nieregularnymi", czyli wychowywanych przez małżeństwa niesakramentalne, samotnego rodzica, w związku poligamicznym, czy związkach jednopłciowych. Młodzi ludzie nie wybierają sytuacji życia w dzieciństwie i okresie dojrzewania. Kościół nie może powiedzieć, że im się nie da głosić Ewangelii rodziny, tak jak przekazał to Kościołowi, Bóg" - powiedział abp Ryś.

Przypomniał, że pierwsza część "Instrumentum laboris" miała charakter opisowy. Debatowano nad nią w 14 grupach językowych. Zgłoszono 360 poprawek. "Opis sytuacji młodzieży w dokumencie roboczym i tak jest bardzo rozbudowany i różnorodny, a będzie jeszcze bogatszy. Pracuję w grupie anglojęzycznej pod przewodnictwem kard. Blease`a Josepha Cupicha, w której skład wchodzą ojcowie synodalni z Azji, Australii, Stanów Zjednoczonych, Afryki i jest wśród nas także abp Tadeusz Kondrusiewicz z Białorusi. Każdy z nich ma swoją perspektywę sytuacji młodych ludzi" - powiedział metropolita łódzki.

Zaznaczył, że na wnioski z debaty synodalnej musimy poczekać. "Pokazanie różnorodności sytuacji młodego człowieka na świecie miało głównie na celu to, aby każdy biskup czy konferencja episkopatu próbowała dokonać rzetelnego opisu sytuacji młodego człowieka u siebie. Pytania młodych są w dużej części podobne, ale konteksty, w których muszą szukać odpowiedzi są bardzo różne" - powiedział abp Ryś.

Dzisiaj po południu ojcowie synodalni będą głosować nad wyborem gremium redakcyjnego dokumentu końcowego synodu.

Tagi:
Abp Ryś Synod o młodzieży

Abp Gądecki podsumowuje trzeci tydzień synodu o młodzieży

2018-10-20 21:14

pb (KAI Rzym) / Rzym

Propozycje formułowane podczas zgromadzenia Synodu Biskupów nt. młodzieży powinny „wynikać z prawdziwego paradygmatu, jakim jest Chrystus jako wzór wszelkiego działania młodego człowieka”. Opinię taką wygłosił abp Stanisław Gądecki podsumowując dla KAI relacje z obrad 14 małych grup językowych, które dyskutowały nad trzecią częścią Instrumentum laboris – dokumentu roboczego obrad, dotyczącą tego, co Kościół może zaproponować młodzieży.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

- Najważniejsze jest to, czy proponowane rozwiązania wychodzą od teologii, bo jest sporo praktycznych wskazań, które wychodzą od konkretnego problemu, ale nie mają osadzenia w teologii. Ważne jest, by zacząć od prawdziwego paradygmatu, jakim jest Chrystus jako wzór wszelkiego działania młodego człowieka. Jeśli nie ma się tego przed oczyma, to wtedy można podawać bardzo wiele rozwiązań, które nie mają właściwie nic wspólnego z chrześcijańską wizją młodości – wskazał metropolita poznański.

Wyznał, że osobiście bardzo go uradowało to, że dzisiaj pojawiły się wypowiedzi, które rozpoczynały od Chrystusa, od tego, co On może wnosić w życie konkretnego człowieka. Najpierw jest to powołanie do świętości, które również w młodych powinno znajdować echo. Realizuje się ono w oparciu o rodzinę szeroko pojętą: nie tylko rodziców, ale także rodzeństwo i dziadków, „rodzinę, w której powinien panować klimat świętości”.

Oczywiście, „to są raczej pragnienia niż rzeczywisty stan dzisiejszych młodych ludzi”. Ale praktyka zaczyna się od rodziców i dziadków jako pierwszych nauczycieli młodego człowieka, którzy uczą go miłości i humanizmu. Potem rolę tę przejmują wspólnoty braterskie (przyjaźnie, stowarzyszenia, które integrują młodych i zakorzeniają je w słowie Bożym) oraz katolicka szkoła i uniwersytet.

- W Polsce nie mamy zbyt wielu szkół katolickich w stosunku do innych, dlatego wołanie papieża Franciszka: „Kształcenie jest aktem miłości, dawaniem życia”, musi być też przeniesione na płaszczyznę każdej szkoły – wskazał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Ujawnił, że w jednej z małych grup odbyła się „rozumna dyskusja, czym właściwie jest szkoła katolicka”. – Łatwo zauważyć, że te szkoły zasadniczo cieszą się dobrą opinią, że dobrze przygotowują do życia w przyszłości, niekoniecznie jednak wychodzą z nich ludzie wierzący. Zdarza się, że ktoś kończy szkołę katolicką i już nie odnajduje się w Kościele – przyznał hierarcha.

Wskazał, że „szkoła katolicka jest częścią Kościoła, który ma zadanie ewangelizacyjne”. – Niektórzy przemawiający sprzeciwiali się temu, mówiąc, że są kraje muzułmańskie, gdzie szkoła katolicka nie może wypełniać tego zadania ewangelizując wprost, bo byłoby to związane z jej zamknięciem. W praktyce pozostaje jej tylko świadectwo życia, poprzez związki międzyludzkie – relacjonował abp Gądecki.

Podkreślił, że sensem istnienia szkół katolickich nie jest na pierwszym miejscu wychowanie dobrego obywatela, ale wychowanie dobrego katolika, czyli człowieka, który ma silną wiarę i jest w stanie ewangelizować innych.

W małych grupach wspominano także o tym, że sami młodzi nie są tylko odbiorcami ewangelizacji, że duszpasterstwo młodzieży nie jest tylko skierowane „do” ludzi młodych, ale że jest tworzone razem z nimi jako współpracownikami. Wspomniano także o roli sztuki, muzyki, sportu w ewangelizacji młodych.

Mowa była również o tym, że często liturgie w naszych kościołach w ogóle nie pociągają młodego człowieka. Z jednej strony istnieje więc konieczność tworzenia liturgii, która byłaby piękna i dostosowana do mentalności młodzieży, a z drugiej strony – dobrego katechetycznego wytłumaczenia, o co w niej chodzi i do czego ona zmierza.

Ojcowie synodalni zwrócili uwagę na pobożność ludową: pielgrzymki, zgromadzenia, eventy, które dla pewnej części młodych stanowią „pociągającą część życia Kościoła”. Wskazali na pomoce dla młodych, jakimi są YOUCAT i DOUCAT, tworzone przez środowisko wiedeńskie. – Trzeba pamiętać, że o ile katechizm dla młodzieży YOUCAT jest bardzo pożyteczny dla młodych, o tyle DOUCAT nie przedstawia kompendium całej katolickiej nauki społecznej, chociaż za taki się podaje, ale tylko jeden z jej elementów – opcję preferencyjną na rzecz ubogich – przestrzegł metropolita poznański.

Na synodzie zajęto się także sprawą ukierunkowania seksualności pod kątem przygotowania młodego człowieka do zrozumienia tego, że Pan Bóg go kocha, niezależnie od tego, kim on jest, i że pomimo wszystkich trudności, jakie napotyka na swojej drodze, obowiązują go podstawowe cnoty, takie jak czystość. – Może wielu uważa ją za rzecz antykwaryczną, nie mającą dziś nic powiedzenia, nie nadającą się na nagłówki gazet. Niemniej jednak są osoby, które ją traktują poważnie – stwierdził przewodniczący KEP.

Podczas obrad wskazywano, że młodzi uczą się bardziej z doświadczenia i własnego zaangażowania na rzecz ubogich, niż z przekazywanej im wiedzy. Chodzi więc o edukację integralną, w której najpierw trzeba wprowadzać w wymiar duchowy życia, przygotowujący do bycia użytecznym w Kościele i społeczeństwie. Następnie konieczna jest formacja w katolickiej nauce społecznej, czyli przygotowanie do tego, żeby młody człowiek był potem dobrym katolikiem, ale i dobrym prawnikiem, dobrym lekarzem czy dobrym nauczycielem. – Żeby to przygotowanie dało nam ludzi, którzy są zdolni do trzeźwej oceny życia społecznego, do wnoszenia wkładu w to życie społeczne i do przeciwstawiania się wszystkim jego wynaturzeniom, co zazwyczaj nie jest takie proste – powiedział abp Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Florczyk o synodzie: jak zorganizować duszpasterstwo młodzieży?

2018-10-20 12:24

pb (KAI Rzym) / Rzym

W tym tygodniu na synodzie mówimy o tym, jak Kościół ma zorganizować swoje duszpasterstwo, żeby dotrzeć do młodzieży – powiedział KAI bp Marian Florczyk. Uczestniczy on w trwającym w Watykanie zgromadzeniu Synodu Biskupów nt. młodzieży.

Bartkiewicz / Episkopat.pl
bp Marian Florczyk

Zaznaczył, że „w Polsce mamy dużo dobrej, przykładnej młodzieży, która mogłaby zachwycić świat, szczególnie te kraje, gdzie młodzi ludzie odeszli od Kościoła”. - Dlaczego odeszli? Z wystąpień na synodzie wynika, że z różnych powodów. Niektórzy z powodów osobistych, bo różnie układa się życie młodego człowieka. Ale przyczyną są też pewne mody, a także rewolucja technologiczna i informatyczna. Jeszcze nie nauczyliśmy się żyć w tym środowisku. Nie każdy z młodych potrafi znaleźć wartości i nie każdy ma czas, żeby się zastanawiać nad sensem życia. A sens i motywację życiu nadaje religia. Ona z jednostek tworzy wspólnotę, opartą na relacjach i tradycjach, ma więc znaczenie dla całego społeczeństwa.

- Z dyskusji na synodzie wynika, że trzeba trochę przestawić duszpasterstwo. Nie chodzi o to, żeby akceptować wszystko, co młodzież robi. Nie. Chodzi o to, żeby mówić młodym o Jezusie jako Tym, który nadaje sens życiu. Że tylko w Nim każdy młody człowiek może siebie zrozumieć, może zrozumieć czym jest szczęście, może zrozumieć wartość miłości i przyjaźni. Nie ma lepszego wzoru, nie ma lepszego mistrza życia jak Jezus Chrystus! – przekonywał kielecki biskup pomocniczy.

Według niego „trzeba wrócić do Jezusa Chrystusa, do wiary w Niego i ukazywać to, co ukazywał Kościół pierwotny, który też się rozwijał w trudnych warunkach”. - Sięgnijmy chociażby do powieści Henryka Sienkiewicza „Quo vadis?” i do pierwszej miłości Winicjusza. Dlaczego nie mógł on zrozumieć swojej ukochanej Lygii? Dlatego, że ona mu przedstawiała inną miłość, aniżeli ta, do której był przyzwyczajony – zauważył hierarcha.

- Trzeba wyjść do młodego człowieka z taką propozycją: żyjesz, masz wszystko, przynajmniej tu, w Europie (nie mówię teraz o młodzieży w Afryce, bo oni nie mają wszystkiego), tylko zapytaj się o szczęście. Tak jak młody człowiek z Ewangelii, który pytał Jezusa: „Co mam zrobić, żeby być szczęśliwym?”. Dopiero bazując na tym, co jest egzystencjalne, codzienne, życiowe, można ukazywać Jezusa jako odpowiedź na wszystkie nasze pytania i pragnienia. Tylko Jego! – podkreślił polski uczestnik obrad synodalnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

EWTN Polska wystartowała!

2018-10-21 10:39

Anna Majowicz

EWTN, czyli Telewizja Wiekuistego Słowa, to największa na świecie religijna sieć medialna, której program dociera dzisiaj do widzów w ponad 150 krajach. Nadawana w j. angielskim, hiszpańskim, niemieckim, ukraińskim, szwedzkim, węgierskim, a od tego miesiąca w j. polskim głosi niestrudzenie tą sama treść, która głosił Jezus Chrystus, a potem Jego Apostołowie.

Anna Majowicz
siedziba EWTN Polska

Otwarcie EWTN POLSKA nastąpiło 19 października w ramach Międzynarodowego Festiwalu Filmów Niepokalanów we Wrocławiu. Uroczystej inauguracji dokonał Michael Warsaw – Prezes Zarządu i dyrektor wykonawczy EWTN.

Wczoraj, w archikatedrze wrocławskiej Mszy św. inauguracyjnej przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski. W homilii ks. Piotr Wiśniowski przytoczył słowa św. Maksymiliana M. Kolbego, który mówił, że ,,możemy budować wiele kościołów, ale jeśli nie będziemy mieli własnych mediów, te kościoły będą puste”. - EWTN Polska, dokłada nową cegiełkę w budowę mediów, które nie pozwolą opustoszyć Kościoła. Może właśnie dlatego, że w tym dziele musimy całkowicie zawierzyć się Bożej Opatrzności. Jest w nas głębokie przekonanie misji, której nie można przerwać, ale którą należy rozwijać i wzmacniać– mówił kapłan dodając, że w sieci Wiekuistego Słowa możemy złapać wiele dusz, które na oceanie życia wołają ciche ,,SOS”.

Zobacz zdjęcia: Inauguracja EWTN w Polsce

Po Eucharystii udano się do nowego studia EWTN, które poświęcił abp senior Marian Gołębiewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem