Reklama

Zapomniani w środku wielkiego miasta

2018-10-31 08:30

Anna Skopińska
Edycja łódzka 44/2018, str. V

Maria Niedziela
Łódź to miasto kamienic – wiele z nich zostało już wysiedlonych

Ich mieszkania, wbrew brudowi wokół, są pełne ciepła żyjących tu osób. Pośród pięknych domów, w centrum miasta. Zapomniani przez wszystkich

Na ścianach pełno zdjęć – dzieci, wnuków. Biblioteczka z książkami, w niej Katechizm Kościoła Katolickiego. Tuż obok łóżka, na półce, flakoniki z perfumami. Wokół czysto, schludnie. Mieszkają tu oboje z mężem. Ona po wylewie, zawale, z chorobą stawów, podaje trzęsącą się dłoń, podtrzymując ją drugą ręką. Widać, że kiedyś była piękną kobietą. Dziś też jest, choć przecież choroba odcisnęła swoje piętno. On troszczy się o nią, raz w tygodniu zabiera na rynek, by choć przez chwilę mogła pobyć wśród ludzi, czyta jej książki, podaje herbatę. Właśnie czekają na księdza z Komunią św.

Aż nie do uwierzenia, że mieszkanie, w którym jestem, stanowi część przeznaczonej do rozbiórki kamienicy. Zagrzybionej, śmierdzącej, wilgotnej, bez okien, wody, kanalizacji, bez tego, co potrzebne człowiekowi do życia. W budynku tylko oni i druga kobieta z niepełnosprawnym, dorosłym już synem. Także jej mieszkanie – wbrew brudowi wokół, jest pełne ciepła żyjących tu osób. Pośród pięknych domów, w centrum miasta. Zapomniani przez wszystkich.

Dla niej wszystko

– Co dalej z nami będzie? Mój stan zdrowia się pogarsza, potrzebuję urzędniczej łaski, ale nikt nie chce nam pomóc i natrafiamy tylko na bezduszność – płacze kobieta. – A chcemy tylko godnie żyć! Chcemy, by ktoś zobaczył w nas ludzi! – dodaje.

Reklama

Razem z mężem są jedną z dwóch rodzin, która do dziś pozostała w kamienicy przy Zgierskiej. Jej mąż mówi o sobie nawet: „Kamienicznik”, tylko, że to może żartobliwe określenie wypowiada z żalem i bólem. Robi wszystko, by tu jakoś żyć. By stworzyć swojej żonie poruszającej się ledwo o kulach jakieś warunki. – Wie pani, zrobiłbym dla niej wszystko – mówi. Mieszkają tu od wielu lat – on 50, ona 30, w warunkach urągających ludziom – bez wody, kanalizacji, z grzybem, walącym się dachem, wilgocią, śmierdzącym szambem w podwórku, do którego muszą wylewać wodę i nieczystości, toaletą, która niczego takiego nie przypomina. – Nigdy nie wyciągałam do państwa ręki po nic, sama na wszystko zarabiałam – opowiada kobieta. Jej płacz, jej skarga poruszają serce. Nie docierają jednak tam, gdzie dotrzeć powinny.

Rodzinne fotografie

To, co uderza w tym miejscu – każda z rodzin w swoim mieszkaniu – mimo pękających ścian, ogromnych zacieków, okien, które mogą wypaść i wilgoci za ścianą – bo pustostany – starała się stworzyć dom. Jest czyściutko, schludnie, na ścianach rodzinne fotografie. – A urzędnicy kwalifikują nas jako patologię – mówią.

Kamienica od 2002 r. przeznaczona jest do rozbiórki, jednak do dzisiaj jej mieszkańcy nie otrzymali od miasta mieszkań, do których mogliby się wyprowadzić. Urzędnicy proponują im zastępcze lokale w suterynach, zdemolowane, w opłakanym stanie, tuż obok melin. Nikt nie pofatyguje się, by sprawdzić, kto mieszka w kamienicy i kim jest.

Kim jesteśmy?!

Kilka tygodni temu nagle dostali nakazy, że mają 30 dni na to, by się stamtąd wynieść. Interweniowali wielokrotnie. Jeden z urzędników napisał im nawet, że miasto musi ich wykwaterować tak, jak zrobiło to z 10 innymi rodzinami z tego budynku. – Napisał, że te rodziny zostały wykwaterowane, ale nie sprawdził – gdzie? Na cmentarz! Bo nikt nie doczekał się lokalu – mówią z goryczą. I przypominają swoich sąsiadów, którzy zmarli w oczekiwaniu na wyprowadzkę.

Remont w kamienicy? Ostatni był w 1963 r. – Od tamtej pory wszyscy o nas zapomnieli – przyznają. Z relacji ludzi wynika, że raz na jakiś czas zaglądają tu jedynie osoby z nadzoru budowlanego – sprawdzić, czy jeszcze budynek stoi. Poza nimi – nikt. Tu przy Zgierskiej płacą za lokale prawie 300 zł miesięcznie. Usiłowali sobie znaleźć sami mieszkania. Tuż obok, na Liściastej, są bloki, a w nich mieszkania socjalne. – To nie dla was – usłyszeli od pracowników administracji. – Ale kim my jesteśmy?! – pytają. – Kimś gorszym? – mówią z żalem. I trudno powstrzymać łzy, gdy słyszy się takie słowa. Choć tu przecież tyle miłości wzajemnej, tyle troski, tyle serca. I trudno nie przyznać im racji – zapomnieli o nich wszyscy.

Tagi:
społeczeństwo Łódź

Łódź: pożar kościoła w Nowosolnej

2018-12-23 12:09

archidiecezja.lodz.pl, lk / Łódź (KAI)

W niedzielę, dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia, doszło do pożaru kościoła pw. Św. Andrzeja Boboli w Nowosolnej. Pożar został zauważony tuż przed Mszą Św. o godz. 9.00. Niezwłocznie została wezwana straż pożarna, a wiernych, którzy oczekiwali na Eucharystię, ewakuowano ze świątyni. Pożar gasiło 15 zastępów straży pożarnej. Jego przyczyny nie są jeszcze znane.

BOŻENA SZTAJNER

Msze Św. w kościele zostały odwołane, jednak dla wiernych, którzy nie mogli uczestniczyć w niedzielnej Eucharystii z powodu pożaru, zostanie odprawiona Msza Św. o godz. 18.00 w pobliskiej remizie strażackiej. Proboszcz ks. Benedykt Węglewski ma nadzieję, że uda się spotkać także na wspólnej Pasterce.

Wśród parafian pożar wywołał duże poruszenie. Wszyscy pamiętają tu tragiczny pożar kościoła w Mileszkach, który sąsiaduje z parafią. Na szczęście w tym przypadku pożar szybko udało się opanować. Trwa szacowanie strat.

"Prosimy wszystkich Archidiecezjan o modlitwę w intencji parafii św. Andrzeja Boboli w Nowosolnej. Łączmy się duchowo w tym trudnym dla nich czasie" - czytamy na stronie archidiecezji łódzkiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek pozdrowił dziennikarzy i modlił się za zmarłego korespondenta TASS

2019-01-23 12:58

st (KAI) / Watykan

W drodze z Rzymu do Panamy Franciszek pozdrowił towarzyszących mu dziennikarzy i przypomniał postać zmarłego 28 grudnia ub. roku wieloletniego korespondenta rosyjskiej agencji TASS w Rzymie, Aleksieja Bukałowa – podał na portalu Radia Watykańskiego, vaticannews Andrea Tornielli.

Greg Burke/Twitter.com

Franciszek podziękował dziennikarzom za ich intensywną pracę, którą wykonają w najbliższych dniach w Panamie. Dodał wzruszonym głosem: „Jest to pierwszy lot, w którym zabrakło waszego kolegi, którego bardzo lubiłem, Aleksieja Bukałowa z agencji Tass. Mówiąc o zmarłym 28 grudnia w wieku 78 lat rosyjskim dziennikarzu papież stwierdził: „Był człowiekiem wielkiego humanizmu, humanizmu nie lękającego tego co ludzkie, aż po to, co najniższe i Boskiego aż po to, co najwznioślejsze. Był człowiekiem zdolnym do syntezy w stylu Dostojewskiego”.

Następnie Ojciec Święty poprosił wszystkich o zachowanie chwili milczenia, by uczcić pamięć rosyjskiego dziennikarza i zakończył ją odmawiając „Ojcze nasz”. Zgromadzeni na pokładzie dziennikarze podziękowali Franciszkowi gromkimi brawami.

Wcześniej organizator podróży papieskich, ks. prał. Mauricio Rueda Belz, przedstawił tymczasowego dyrektora Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Alessandro Gisottiego podczas jego pierwszego lotu w tej nowej roli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Panama: w otwarciu ŚDM wzięło udział 150 tys. ludzi

2019-01-23 21:25

pb (KAI Panama) / Panama

Około 150 tys. ludzi wzięło udział we wczorajszej inauguracji Światowych Dni Młodzieży w Panamie – poinformował szef międzyresortowej grupy specjalnej Domingo Espitita. Było wśród nich 75 tys. zarejestrowanych uczestników ŚDM – pielgrzymów, wolontariuszy, duchownych i biskupów. Tym samym skorygował on informację lokalnego Komitetu Organizacyjnego ŚDM, jakoby we Mszy św. na Costa Cintera uczestniczyło jedynie 75 tys. osób.

Panama 2019/flickr.com

Jednocześnie potwierdził on inne ogłoszone przez lokalny komitet statystki o 100 tys. zarejestrowanych pielgrzymów, o 20 tys. wolontariuszy krajowych i 2445 zagranicznych, o 480 biskupach oraz o 2,5 akredytowanych dziennikarzy i pracowników mediów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem