Reklama

Księża męczennicy z Dachau

Ks. Kazimierz Szymański

2018-10-03 08:07

Oprac. ks. Kazimierz Dąbrowski
Edycja łódzka 40/2018, str. VIII

Urodził się 23 lutego 1875 r. we wsi Pniewo k. Kutna. Gdy miał 2 lata zmarł mu ojciec. Pod opieką matki pozostawał w domu, gdzie panowała atmosfera religijna. Od 1882 r. uczęszczał do szkoły prywatnej w Skierniewicach. W 1884 r. rozpoczął naukę w IV Gimnazjum w Warszawie, które ukończył w 1892 r. W tymże roku wstąpił do Seminarium Duchownego w Warszawie. Święcenia kapłańskie przyjął w katedrze warszawskiej 12 września 1897 r. z rąk bp. Kazimierza Ruszkiewicza.

Pierwszą placówką neoprezbitera była parafia Goszczyn (pw. św. Michała Archanioła) w powiecie grójeckim, do której był zamianowany następnego dnia po święceniach. Po miesiącu trafił do parafii Tarczyn. Następną placówką ks. Kazimierza była parafia Słomczyn, do której został skierowany 23 grudnia 1897 r. Rok później został wikariuszem w parafii pw. Świętego Ducha w Łowiczu, w której pracował niespełna 4 miesiące. 6 marca 1899 r. objął funkcję prokuratora w Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie. Po 5 latach wytężonej pracy, jako ekonom, został mianowany proboszczem parafii św. Marcina w Kuflewie należącej do dekanatu mińskiego. Parafia liczyła wówczas ponad 4 tys. katolików, a ponieważ nie było wikariusza praca ks. Szymańskiego była bardzo absorbująca. Posługę w tej parafii pełnił przez 12 lat.

22 września 1912 r. został proboszczem parafii Grabów Łęczycki. Po wybuchu wielkiej wojny Grabów wraz z okolicznymi miejscowościami został zajęty przez wojska niemieckie i austriackie, a ludność ograbiona i zubożona. Proboszcz musiał w pracy duszpasterskiej kłaść nacisk na dobroczynność. Najpierw współpracował z organizacjami charytatywnymi, a pod koniec wojny założył Katolickie Towarzystwo Dobroczynności. W Grabowie ks. Szymański uczył parafian miłości do ojczyzny, a następnie z entuzjazmem witał niepodległą Polskę.

Reklama

1 kwietnia 1921 r. został proboszczem parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim i pierwszym dziekanem dekanatu tomaszowskiego. Mając doświadczenia rządcy kasowego, w 1921 r. założył w Tomaszowie Mazowieckim Chrześcijański Bank Spółdzielczy. Był także członkiem Związku Misyjnego Kleru Diecezji Łódzkiej. 19 lipca 1921 r. ks. Szymański wystosował prośbę do bp. Wincentego Tymienieckiego, by zezwolił na binację Mszy św. w niedzielę, ponieważ parafia tomaszowska liczyła 20 tys. katolików i trzeba było oprócz czterech mszy św. w kościele parafialnym celebrować, także w zakładach naukowych, seminarium nauczycielskim i w więzieniu.

25 czerwca 1925 r. ks. Szymański jako proboszcz parafii i dziekan wystosował pismo do Kurii Biskupiej, w którym wyraził prośbę, by biskup dokonał podziału parafii tomaszowskiej liczącej 25 tys. mieszkańców. Zaproponował, by nowo powstała parafia była pw. Najświętszego Serca Jezusowego. Prośba nie została bez odzewu, bo 24 grudnia 1928 r. bp Tymieniecki wydał dekret powołujący nową parafię pw. Najświętszego Serca Jezusowego. W dekrecie erekcyjnym zaznaczono, że biskup uwzględnił potrzeby duchowe mieszkańców Tomaszowa oraz sugestię Kapituły Katedralnej Łódzkiej. W 1927 r. za gorliwą pracę został odznaczony godnością kanonika honorowego Kapituły Katedralnej Łódzkiej.

28 maja 1930 r. został proboszczem parafii w Górze Świętej Małgorzaty, gdzie pracował niespełna rok. 10 stycznia 1931 r. ks. Szymański złożył do biskupa pismo, w którym prosi o zwolnienie z funkcji administratora Góry Świętej Małgorzaty i powierzenie stanowiska wikariusza. Wówczas ks. Szymański otrzymał zakaz zaciągania pożyczek lub kredytów na cele kościelne, społeczne czy osobiste – bez zgody władzy diecezjalnej.

Został najpierw wikariuszem parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Łodzi, a następnie parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łodzi. Jako wikariusz prowadził też naukę religii w szkołach, rekolekcje dla grup specjalnych oraz był spowiednikiem sióstr bezhabitowych.

Od 1930 r. przez 3 lata wakowało stanowisko kapelana w Leśmierzu i 17 kwietnia 1933 r. został nim ks. Szymański. Tu był prefektem siedmioklasowej Szkoły Powszechnej im. Stanisława Jachowicza (15 godzin tygodniowo). Angażował się w życie Kościoła, m.in. wziął udział w kanonizacyjnych uroczystościach bł. Andrzeja Boboli w Rzymie (23 kwietnia 1938 r.).

Ostatnie pismo znajdujące się w aktach osobowych księdza datowane jest na 11 stycznia 1939 r. Prosi w nim ks. Stefana Gostkowskiego – proboszcza parafii w Górze Świętej Małgorzaty, by mógł prowadzić pogadanki religijne na Uniwersytecie Ludowym w Bryskach.

Ks. Kazimierz został aresztowany 6 października 1941 r. i osadzony w obozie w Konstantynowie Łódzkim. 30 października został przewieziony do Dachau, gdzie zmarł 30 marca 1942 r. w szpitaliku obozowym.

W 70-lecie śmierci (2012 r.) w kościele parafialnym w Górze Świętej Małgorzaty ufundowano tablicę dla dwóch męczenników Dachau związanych z Ziemią Łęczycką: ks. Władysława Grzelaka (pochodzącego z tej parafii) i ks. Kazimierza Szymańskiego (byłego proboszcza parafii).


Ks. Kazimierz Szymański (1875­–1942)
Proboszcz parafii Kuflew, Grabów Łęczycki, Tomaszów Mazowiecki, Góra Świętej Małgorzaty
Numer obozowy 28177

Tagi:
kapłan kapłan sylwetka

Jubileusz Biskupiaka

2018-09-12 10:43

Ks. Mieczysław Puzewicz
Edycja lubelska 37/2018, str. VI

Wzgórze na Czwartku należy do najwyższych w Lublinie, tam też miało swoje początki miasto. Archeologowie datują osadnictwo na tym terenie na koniec pierwszego tysiąclecia. Aż do 1934 r. na wzgórzu królował najstarszy lubelski kościół pw. św. Mikołaja. Wtedy na gruntach parafii wyrósł okazały budynek Wyższego Gimnazjum Biskupiego Męskiego, od początku zwanego Biskupiakiem

Archiwum szkoły
Gmach Biskupiaka

Do swojej właściwej funkcji Biskupiak wrócił 25 lat temu, kiedy archidiecezja odzyskała budynek, a ówczesny metropolita lubelski abp Bolesław Pylak wydał dekret o powołaniu XXI Liceum Ogólnokształcącego im. św. Stanisława Kostki. Za dewizę przyjął słowa świętego: „Ad maiora natus sum” (Do wyższych rzeczy jestem stworzony). Wcześniej szkoła podzieliła los większości katolickich placówek edukacyjnych, likwidowanych przez komunistyczne władze w Polsce na przełomie lat 50. i 60. ubiegłego wieku. Ocalało tylko kilka znakomitych szkół; w Lublinie, gdzie po wojnie zainstalowała się Polska Ludowa, pogrom dotknął wszystkie szkoły katolickie, włącznie z Biskupiakiem. Pomimo pierwotnych zamiarów zaniechano zamknięcia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Katolicka edukacja po represjach niemieckiego okupanta rychło doznała kolejnych dotkliwych szykan ze strony komunistów.

Narodziny szkoły

Biskupiak zawdzięcza swoje istnienie niezwykłej wizji bp. Mariana Leona Fulmana. Tuż po I wojnie światowej pasterz kościoła lubelskiego widział konieczność polonizacji edukacji, noszącej po zaborach piętna rusyfikacji i germanizacji. Jednocześnie zabiegał o katolicki charakter nauczania wobec pojawiających się tendencji laicyzujących w życiu społecznym. Ideę kształcenia i wychowania w duchu katolickim realizował bp Fulman najpierw przez powołanie KUL-u (1918), następnie poprzez utworzenie Mniejszego Seminarium Rzymskokatolickiego czy Wyższego Gimnazjum Biskupiego Męskiego w Lublinie (początkowo Biskupiak funkcjonował pod tymi dwiema nazwami). Lubelski ordynariusz pisał: „Kapłana do szkoły wieść powinien duch apostolski i pragnienie szerzenia królestwa Bożego. Gdyby nie kochał szkoły i nie stanowiło jego radości przestawanie z dziećmi i nauczanie ich słowa Bożego, to by świadczyło o braku powołania i braku poczucia obowiązku bardzo ważnego na jego stanowisku”.

Bp Fulman potrafił znakomicie dobierać sobie współpracowników do realizacji prawdziwie Bożych dzieł. Powstanie nowej szkoły powierzył ks. Zenonowi Kwiekowi, doświadczonemu i skutecznemu działaczowi katolickiemu. Wśród kolejnych dyrektorów znajdziemy m.in. ks. Kazimierza Gostyńskiego, dziś błogosławionego męczennika Kościoła Katolickiego.

Ks. Gostyńskiemu Lublin zawdzięcza powstanie najpierw męskiego gimnazjum im. Hetmana J. Zamojskiego i żeńskiego im. Unii Lubelskiej (obydwie szkoły istnieją do dzisiaj). Bardzo istotny wkład w rozwój szkoły wniósł ks. Michał Słowikowski, kierujący gimnazjum w trudnych czasach przed wojną i po jej zakończeniu, aż do likwidacji placówki w 1962 r.

Wzniesienie kilkupiętrowego gmachu Biskupiaka (wówczas była to bez wątpienia największa szkoła w Lublinie, pięciopiętrowa) wymagało ogromnych nakładów finansowych. Na ten cel udało się zebrać 2 mln przedwojennych złotych, co dzisiaj odpowiada kwocie ponad 30 mln zł. Oprócz datków zbieranych wśród wiernych, niezwykłą ofiarnością wykazali się kapłani, ochotnie opodatkowujący się na potrzeby nowej instytucji. W 1934 r., po jedenastu latach nauki w tymczasowej siedzibie przy ul. Zamojskiej, uczniowie przenieśli się nowej szkoły, jak się okazało jedynie na 4 lata, do wybuchu wojny. Wtedy Niemcy zlokalizowali w niej koszary wojskowe, a Sowieci szpital. Nowa władza oddała jedynie część pomieszczeń do dalszego funkcjonowania szkoły, a w 1962 r. zlikwidowała ją całkowicie, umieszczając w obiekcie Zespół Szkół Pedagogicznych i Technicznych; taki stan trwał do 1993 r.

Pierwotną ideą szkoły było przygotowanie intelektualne, moralne i duchowe przyszłych kandydatów do kapłaństwa. Mury Biskupiaka opuściło ponad 200 przyszłych kapłanów diecezjalnych i zakonnych. Wśród absolwentów szkoły znajdziemy dwóch arcybiskupów: metropolitę archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej abp. Zygmunta Kamińskiego (zm. 2010) i metropolitę warszawskiego abp. Stanisława Wielgusa, a także trzech biskupów: bp. Józefa Drzazgę (biskupa diecezji warmińskiej, zm. 1978), bp. Ryszarda Karpińskiego (biskupa pomocniczego archidiecezji lubelskiej), bp. Antoniego Pacyfika Dydycza (biskupa diecezji drohiczyńskiej). Biskupiak ukończył także Andrzej Czuma, minister sprawiedliwości (2009), liczne grono wybitnych profesorów KUL, członkowie AK a także późniejsi działacze opozycji antykomunistycznej.

Nowy start

Z zupełnie nową sytuacją przyszło zmierzyć się organizatorom życia szkoły po decyzji komisji majątkowej (2 kwietnia 1992 r.) przywracającej prawowitą własność lubelskiemu Kościołowi. Na fali pierwszego antyklerykalizmu w wolnej Polsce z lat 90. ubiegłego wieku, powrót Biskupiaka oprotestowali rodzice uczniów dawnego Liceum Pedagogicznego, nauczyciele oraz lubelski oddział ZNP. Do władzy w Polsce sposobił się właśnie Sojusz Lewicy Demokratycznej, spadkobierca PZPR, niechętnie skłaniający się do oddawania odebranych przemocą dóbr kościelnych (w lipcu 1962 r. milicja otoczyła szkołę i wymieniła zamki w drzwiach). Trudnego zadania wskrzeszenia szkoły katolickiej podjął się pierwszy dyrektor nowego Biskupiaka ks. Krzysztof Targoński. Przed laty sam nie dokończył gimnazjum na Czwartku, był świadkiem akcji milicji, odbierającej ks. Słowikowskiemu klucze od szkoły. W rok po odzyskaniu budynku ruszyła już nauka w liceum dedykowanym św. Stanisławowi Kostce, patronowi polskiej młodzieży. Rewolucyjne, z perspektywy historii, były dziewczęta, które po raz pierwszy pojawiły się w murach dawnego Mniejszego Seminarium Duchownego w roku szkolnym 1993/94.

Dzisiaj szkoła (dogasające gimnazjum i liceum) kształci 730 uczniów. Reprezentuje znakomity poziom, o czym świadczy wskaźnik zdawalności na maturze, niejednokrotnie stuprocentowy; plasuje się także wysoko w rankingach liceów w skali Polski. Chlubić się może licznymi laureatami konkursów i olimpiad, w zasadzie ze wszystkich przedmiotów. Ks. Grzegorz Strug jest związany ze szkołą od 16 lat, kieruje nią od 7; jest 9. dyrektorem w prawie stuletniej historii Biskupiaka.

Szkoła na Czwartku poprzez wysoki poziom nauczania i standardy wychowania stanowi jeden z ważniejszych czynników podtrzymywania tożsamości katolickiej w archidiecezji i regionie. Zapewniając nauczanie na wysokim poziomie, szkoła katolicka ukazuje zarazem chrześcijańską wizję człowieka i świata, która umożliwia młodym podjęcie owocnego dialogu między wiarą a rozumem. Jej powinnością jest też przekazywanie wartości, które mają sobie przyswoić, oraz prawd, które winni odkrywać, „ze świadomością, że wszystkie ludzkie wartości znajdują pełne urzeczywistnienie i w konsekwencji swą jedność w Chrystusie”. Ten wymóg określony przez św. Jana Pawła II Biskupiak realizuje w sposób wybitny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trwa 33. Jasnogórska Noc Czuwania w intencji polskiej emigracji i jej duszpasterzy

2018-10-19 19:51

Beata Pieczykura

Dlatego tak bardzo ważne, by czuć się Polakiem, mieć świadomość polskich korzeni, które sięgają tysiąca lat, a czerpią swą siłę z chrześcijańskiej wiary”

Beata Pieczykura/Niedziela

św. Jan Paweł II

Żyją w różnych krajach, kulturach, tradycjach. Doświadczają wspólnoty, więzów krwi i wiary, pragną zostać wierni Bogu, Kościołowi i swoim korzeniom. Spotykają się raz w roku. Przyjeżdżają m.in. z Niemiec, Belgii, Francji, Węgier, Ukrainy, Wysp Brytyjskich. Uczestniczą w 33. Jasnogórskiej Nocy Czuwania w intencji polskiej emigracji i jej duszpasterzy, która odbywa się w nocy z 19 na 20 października na Jasnej Górze pod hasłem: „Z dala od kraju pamiętaj o Ojczyźnie – służ jej całą duszą”. Te słowa kard. Augusta Hlonda, prymasa Polski (w tym roku przypada 70. rocznica jego śmierci) są aktualne również dziś, w roku stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę i 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę św. Piotra.

Beata Pieczykura/Niedziela

– Jesteśmy jedną wielką rodziną Polaków modlących się, szukających Boga i dziękujących za dar wolności naszej ojczyzny – mówi ks. Wiesław Wójcik TChr, dyrektor Instytutu Duszpasterstwa Emigracyjnego przy Towarzystwie Chrystusowym dla Polonii Zagranicznej. Przedstawił on grupy pielgrzymkowe i przekazał nadesłane pozdrowienia. Czuwanie zostało zorganizowane przez Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej i Siostry Misjonarki Chrystusa Króla, które zaprezentowały program słowno-muzyczny o ojczyźnie i m.in. zaprosiły zebranych, by zatańczyli poloneza. To czas wspólnej modlitwy w intencji rodaków przebywających za granicą i rodzin doświadczonych rozłąką emigracyjną w duchu dziękczynienia za dar wolnej Polski.

– Poza Polską mieszka ponad 18 mln naszych rodaków – informuje ks. Wiesław Wójcik TChr (w ostatnich latach ok. 2 mln Polaków wyjechało do krajów Europy Zachodniej, aby podjąć pracę). Poza Polską w Kościele katolickim posługuje ponad 5 tys. polskich duchownych zakonnych albo diecezjalnych, czyli 2,2 tys. księży pracuje w duszpasterstwie polskojęzycznym, 700 w krajach b. ZSRR oraz 2,1 tys. polskich misjonarzy w Afryce i Ameryce Południowej.

Zobacz zdjęcia: Czuwanie na Jasnej Górze w intencji Polonii

– Rola chrystusowca, rola kapelana to przypominać o korzeniach polskich – mówi ks. Ryszard Karapuda TChr, który od 25 lat pracuje na Ukrainie, posługiwał w różnych parafiach prowadzonych przez Księży Chrystusowców: w Kamieńcu Podolskim, Doniecku, Mikołajowie, Wołoczysku, a obecnie w Żytomierzu – największym okręgu Polaków. Ten kapłan, który ma ogromne doświadczenie pracy na Ukrainie, podkreśla: – Kościół to jedyne miejsce, gdzie ludzie trwają przy wierze, kulturze polskiego narodu. Dlatego Kapelania Polska w Żytomierzu działająca przy parafii katedralnej św. Zofii, prowadzona przez księży z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, obejmuje duszpasterską troską Polaków zamieszkałych w Żytomierzu i wszystkich ludzi polskiego pochodzenia, którzy chcą się modlić i rozmawiać po polsku, jednoczy. Podobne spostrzeżenia mają Polacy z Dusseldorfu, którzy podkreślają znaczenie istnienia Polskiej Misji Katolickiej i możliwość uczestniczenia w Mszy św. w języku polskim w budowaniu narodowej jedności na obczyźnie.

Beata Pieczykura/Niedziela

– Bądźmy razem – apeluje dyrektor Instytutu Duszpasterstwa Emigracyjnego i zachęca do duchowej jedności przez media, np. przez mosty telekomunikacyjne łączące Jasną Górę z Ameryką, Australią czy Brazylią. Apel Jasnogórski i Mszę św. będą transmitować Telewizja Trwam, Radio Maryja i Radio Jasna Góra. Do północy można wysłać intencje na adres: czuwanie@ chrystusowcy.pl, więcej informacji na stronie: czuwanie.chrystusowcy.pl.

W programie jeszcze

godz. 20.20 – Różaniec w intencji powołań – prowadzi nowicjat Towarzystwa Chrystusowego

21.00 – Apel Jasnogórski – ks. Ryszard Głowacki TChr, przełożony generalny Towarzystwa Chrystusowego

21.30 – Nabożeństwo dziękczynne za odzyskanie niepodległości Polski – parafia pw. św. Ottona (Pyrzyce)

22.15 – „Wy, młode orły polskiego nieba i jutra, umocnijcie się w świadomości swego powołania!" (kard. A. Hlond), modlitwa za polską młodzież żyjącą w kraju i za granicą, parafia pw. św. Michała Archaniola (Dobrzany)

24.00 – Msza św. koncelebrowana przez duszpasterzy polonijnych pod przewodnictwem bp. Stanisława Stefanka TChr

2.00 – Modlitwa za rodziny dotknięte rozłąką emigracyjną – parafia pw. św. Jadwigi (Poznań) wraz z Siostrami Misjonarkami

3.00 – Nabożeństwo Drogi Krzyżowej – w intencji rodzin doświadczonych rozłąką emigracyjną – parafia pw. MB Bolesnej (Chociwel)

4.00 – Zakończenie i błogosławieństwo pielgrzymów – ks. Wiesław Wójcik TChr

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Wolność szlachetnie wypełnij!

2018-10-21 08:38

Anna Majowicz

Trwa 33. Międzynarodowy Festiwal Filmów Niepokalanów 2018. Wrocławską, trzecią edycję zainaugurowała Msza św., której w kościele pw. Bożego Ciała przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski.

Anna Majowicz
Mszy św. przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski

W homilii kapłan zwrócił uwagę na hasło tegorocznej edycji festiwalu, które pochodzi z Listu do Galatów ,,Ku wolności wyswobodził nas…”. – Hasło festiwalu nierozerwalnie łączy się z 100. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości. Bo niepodległość, to wolność. Musimy jednak być świadomi tego, że wyzwoleni ku wolności nie przestajemy być ludźmi wolnymi. Staniemy się nimi tylko wtedy, gdy tę wolność mądrze i szlachetnie wypełnimy – mówił bp Andrzej Siemieniewski, podając jako przykład osoby wyzwolonej patrona festiwalu, o. Maksymiliana M. Kolbe. – O. Maksymilian swoją wolność przeżył najpiękniej, jak można. Przeżył życie tak, by było godne, piękne i wartościowe w oczach Bożych – dodał.

Zobacz zdjęcia: Ku wolności wyswobodził nas...

W ramach Festiwalu zaplanowano liczne warsztaty, prelekcje i wystawy. Po raz pierwszy w jego wrocławskiej historii odbędą się aż trzy konkursy filmowe, których celem będzie wyłonienie najlepszego filmu fabularnego, dokumentalnego i młodzieżowego. Zwycięzcy otrzymają nagrody pieniężne oraz statuetki – MAKSYMILIANY. Organizatorzy zapowiadają również pokaz filmu niemego z muzyką na żywo.

Jeżeli szukasz dobra w przestrzeni publicznej, koniecznie zajrzyj do Dolnośląskiego Centrum Filmowego. Festiwal trwać będzie do 26 października.

LINK DO PROGRAMU FESTIWALU:http://mkff.pl/2018/10/07/program-festiwalu-2/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem