Reklama

Kapłaństwo to posługa miłości

2018-09-25 11:55

Dominika Szymańska
Edycja łódzka 39/2018, str. IV

Ks. Paweł Kłys
Kard. Luis Antonio Tagle

Począwszy od 17 września przez trzy kolejne wieczory łódzka katedra wypełniła się kapłanami przybywającymi z całej archidiecezji na rekolekcje prowadzone przez kard. Luisa Antonio Tagle – arcybiskupa Manili. Po całym dniu ci, którzy zazwyczaj głoszą słowo Boże, udzielają sakramentów i są pasterzami w swoich wspólnotach parafialnych sami stawali się tymi, którzy słuchają, przyjmują i są prowadzeni.

Zapoczątkowany jesienią zeszłego roku przez nowego Metropolitę Łódzkiego zwyczaj przeprowadzania rekolekcji dla prezbiterów całego łódzkiego Kościoła staje się niezwykłą okazją do spotkania, jedności i zaczerpnięcia ze źródła. – Rekolekcje były też dla mnie ważnym doświadczeniem jedności. To niesłychana radość zobaczyć ten kościół wypełniony. To jest duże prezbiterium, ale jeśli na tych ponad 500 księży do katedry przychodzi 400 albo więcej, to są prawie wszyscy. Pamiętając o tych, którzy nie mogą przyjść, mają jakieś obowiązki, inni są w podeszłym wieku i trudno, żeby się wybrali. Myślę, że to by było marzenie każdego biskupa, żeby w ten sposób przeżywać rekolekcje ze swoimi księżmi – skomentował abp Grzegorz Ryś.

W swoim nauczaniu kard. Tagle definiował kapłaństwo jako posługę miłości, posługę wobec wspólnoty i jedności w Kościele. Pierwszego dnia rekolekcji skupił się na zagrożeniu, jakim jest kultura indywidualizmu, która sprawia, że postrzegamy drugiego człowieka przedmiotowo, a nie podmiotowo. Aby odkryć rangę wspólnoty, potrzeba odkryć wartość osoby.

Reklama

– Myślenie Kościoła o osobie jest zainspirowane wielką prawdą o Trójcy Świętej, w szczególności o Jezusie Chrystusie, który jest jednocześnie Bogiem i człowiekiem. W tej prawdzie o Trójcy ma źródło prawda o osobie. Wyznajemy naszą wiarę w jednego Boga w trzech Osobach, nie mówimy w trzech indywidualnościach – mówił kard. Tagle. – Dzisiaj nie patrzymy na siebie jak na osoby, ale jak na przedmioty, które mogą być używane. Ludzie nie są osobami, do których się odnoszę, ale przedmiotami, których używam do swojego celu. Patrzymy na stworzenia Boże i pytamy się, na ile ta osoba jest dla mnie użyteczna. Jeśli jest użyteczna, akceptujemy ją, jeśli jest bezużyteczna możemy ją ignorować – wyjaśniał rekolekcjonista.

Kolejny dzień ćwiczeń duchowych poświęcony był posłudze pojednania. Sakrament pokuty, którym kapłani służyli sobie nawzajem, poprzedziła konferencja Księdza Kardynała, która opierała się na przypowieściach o zaginionej owcy, zgubionej drachmie i synu marnotrawnym. – Nasza refleksja tego wieczoru jest nie tylko przygotowaniem do sakramentu pojednania, ale jest także doskonałą okazją spojrzenia na naszą posługę jednania z Bogiem. Jako grzesznik każdy kapłan, podobnie jak inni ludzie, musi być w stanie powiedzieć, jak dobry i miłujący jest Bóg, skoro przebaczył właśnie mnie! Ponieważ sami doświadczyliśmy Bożego miłosierdzia, Bożego przebaczenia, sprawujemy ten sakrament wobec tych wszystkich, którzy przychodzą przygnieceni ciężarem grzechów – podkreślał.

Kardynał zauważył, że „czasem jesteśmy zalęknieni, aby popatrzeć na rany naszych braci i sióstr. Jesteśmy świętsi niż są inni, albo udajemy, że jesteśmy świętsi niż oni. Zaprzeczamy temu, że mamy także swoje rany. Właśnie dlatego nie chcemy patrzeć na rany naszych braci, bo to by przypomniało nam o naszych własnych ranach. Cóż za przepiękne doświadczenie konfesjonału, oboje: spowiednik i grzesznik – poranieni ale razem wracają do domu”.

Natomiast ostatni wieczór rekolekcyjny poświęcony był refleksji nad wymiarem miłości w posłudze kapłańskiej. Odwołując się do encykliki papieża Benedykta XVI, kard. Tagle przypomniał, że misja Kościoła opiera się na trzech fundamentach: głoszeniu słowa Bożego, sakramentach i miłości miłosiernej, które są od siebie wzajemnie zależne, a nawet każdy z nich sprawia, że pozostałe dwa są autentyczne. W tym kontekście każde z zadań kapłana powinno być czynem miłości. Tego dnia księża zostali też zaproszeni do wykonania konkretnego gestu miłości i solidarności, jakim była ofiara na potrzeby łódzkiego mobilnego hospicjum.

Słowo przepowiadane przez gościa z Filipin pełne prostoty obfitowało w osobiste doświadczenia Kardynała i konkretne przykłady z życia kapłańskiego. Trafnie skomentował to ks. Przemysław Szewczyk, pisząc: „Problem z nauką Jezusa jest taki, że jej nie da się głosić akademicko neutralnie, ją się głosi zawsze sobą. Kard. Tagle to właśnie zrobił: nie opowiedział nam, co powiedział Pan, ale podzielił się tym, co od Niego przyjął”.

Tagi:
kard. Tagle

Reklama

Watykan: kard. Tagle potępił „zamykanie oczu” przez biskupów na pedofilów

2019-02-21 15:14

kg (KAI/EFE/SIR) / Watykan

Z ostrym zarzutem wobec biskupów i tych wszystkich, którzy zamykali oczy na homoseksualistów i pedofilów, powodując „głębokie rany” wśród wiernych, wystąpił kard. Luis Antonio Tagle z Filipin na rozpoczętym 21 lutego w Watykanie „szczycie” nt. wykorzystywania seksualnego małoletnich w Kościele. Był on pierwszym z 9 relatorów, mających przedstawić prawie 200 zgromadzonym uczestnikom główne zagadnienia tego spotkania, które potrwa do niedzieli 24 bm.

Episkopat.pl

Arcybiskup metropolita Manili a zarazem przewodniczącym Caritas Internationalis, przedstawił swe obszerne wprowadzenie, zatytułowane „Zapach owiec. Poznanie ich bólu i uzdrowienie ich ran podstawowym zadaniem pasterza” z wielkim wzruszeniem a nawet chwilami ze łzami w oczach.

Rozpoczął swe rozważania od stwierdzenia, że wykorzystywanie seksualne nieletnich przez wyświęconych ludzi Kościoła „zadało rany nie tylko ich ofiarom, ale także ich rodzinom, duchowieństwu, Kościołowi, całemu społeczeństwu, samym sprawcom i biskupom”. Ale jednocześnie „musimy, w duchu upokorzenia i ze smutkiem przyznać, że są to również rany zadane przez nas, biskupów, ofiarom i w istocie całemu Ciału Chrystusa” – podkreślił purpurat filipiński. Za skandaliczny uznał brak odpowiedzi z ich strony a nawet zaprzeczanie i ukrywanie tych przestępstw.

Jak możemy wyrażać wiarę w Chrystusa, gdy zamykamy oczy na wszystkie te rany wywołane przez wykorzystywanie seksualne?” – zapytał retorycznie i z goryczą filipiński purpurat. Zauważył, że tylko wiara „zraniona” jest wiarygodna. „Nie możemy mówić, że wierzymy i zamykać oczu na cierpienia osób wykorzystywanych” – stwierdził kardynał.

Zwrócił uwagę, że „nasz brak odpowiedzi na cierpienia ofiar, posunięty aż do odrzucania ich i do zacierania skandalu, aby chronić sprawców i instytucje, zaszkodził naszemu ludowi i pozostawił głęboką ranę w naszych stosunkach z wiernymi”. „Czy nie uciekaliście, gdy poczuliście smród odchodów?” – zapytał jeszcze raz kard. Tagle.

Wezwał biskupów, aby wzięli na siebie „osobistą odpowiedzialność za uzdrawianie tej rany w Ciele Chrystusa i zobowiązali się do uczynienia wszystkiego, co jest w ich mocy i do czego są zdolni, aby zobaczyć, że dzieci i osoby zagrożone mają się dobrze”. Poprosił także swych słuchaczy o nawiązanie kontaktów ze sprawcami tych czynów, aby „dokonała się sprawiedliwość i aby pomóc im stanąć twarzą w twarz z prawdą”.

„Nie można potępić wykorzystywania seksualnego i iść dalej. Musimy doprowadzić do jak najgłębszego uzdrowienia” – zaapelował przewodniczący Caritas Internationalis. Ostrzegł również przed pokusą wybierania „między ofiarą a sprawcą”, dodając, że trzeba pomagać obu stronom.

Wskazał ponadto, że Kościół potrzebuje koniecznie odbudowy zaufania wiernych, „proponując miłość bezwarunkową [do ofiar], prosząc jeszcze raz o przebaczenie i przyznając, że nie zasługujemy na nie”. Podkreślił pilną konieczność znalezienia rozwiązań, aby „stanąć w obliczu problemów bez powtarzania tych samych mechanizmów, które chcemy usunąć”. „Kościół musi być wspólnotą sprawiedliwości, naznaczonej komunią i współczuciem” – podkreślił arcybiskup Manili.

Na zakończenie wyraził przekonanie, że drogą wyjścia z zaistniałej sytuacji jest „zdecydowana poprawa konkretnego błędu”, aby „iść razem do ofiar, cierpliwie i stale prosząc je o przebaczenie, wiedząc, że ten dar może uzdrowić jeszcze lepiej”.

W rozpoczętym dzisiaj w Watykanie spotkaniu na szczycie na temat wykorzystywania seksualnego małoletnich przez ludzi Kościoła, bierze udział – pod przewodnictwem papieża – 190 osób, w tym 114 przewodniczących (lub ich zastępców) krajowych konferencji biskupich, 14 zwierzchników katolickich Kościołów wschodnich, 22 wyższych przełożonych zakonnych męskich i żeńskich, prefekci i przewodniczący urzędów Kurii Rzymskiej i szereg innych osób. Kościół z naszego kraju na szczycie watykańskim reprezentuje wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Marek Jędraszewski. Spotkanie zakończy się w niedzielę 24 bm. uroczystą Mszą św. pod przewodnictwem Franciszka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież w Loreto: trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny

2019-03-25 15:21

Vatican Media

Vatican Media
Papież na modlitwie w Świętym Domku Maryi

Oby Loreto stało się uprzywilejowanym miejscem, gdzie młodzi mogliby przyjść, aby w szkole Maryi odkrywać swoje powołanie. To pragnienie, które wyraził Papież w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu przed sanktuarium Świętego Domku.

Franciszek odniósł się do sceny Zwiastowania jako przykładu powołaniowej dynamiki. Jest w niej bowiem najpierw słuchanie Bożego słowa, bo to przecież Bóg podejmuje inicjatywę powołania ingerując w życie człowieka, aby ofiarować mu dar Swojej miłości. Trzeba się wsłuchać w to, co mówi schodząc w głąb swojego „ja”, gdzie działają siły moralne i duchowe. Nie da się bowiem rozeznać powołania pozostając na powierzchi.

Za słuchaniem idzie rozeznanie, aby pojąć wszystkie wymagania Bożego planu współpracując z bezinteresowaną inicjatywą Boga. I wreszcie podjęcie decyji, która niesie ze sobą całkowite powierzenie własnego życia Panu Bogu. Papież wskazał na Maryję, jako wzór wszelkiego powołania oraz oredowniczkę pomagającą rozeznać Boży plan i dająca siłę, aby się na niego zgodzić.

Święty Domek w Loreto to nie tylko miejsce rozeznawania Bożego powołania, ale także dom rodziny. W dzisiejszym niełatwym świecie – stwierdził Franciszek – małżeństwo oparte na mężczyźnie i kobiecie nabiera fundamenalnego znaczenia i podstwowej misji.

Wspaniała i niezastępowalna rola rodziny w służbie życiu

Trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny, będącej podstawową komórką społeczeństwa, aby podkreślić jej wspaniałość i niezastępowalną rolę w służbie życiu. W nazaretańskim domu Maryja przeżywała wiele relacji rodzinnych jako córka, narzeczona, oblubienica i matka. Z tego względu każda rodzina w jej różnych elementach znajduje tutaj gościnę, inspirację aby przeżywać swoją tożsamość – mówił Ojciec Święty. - Doświadczenie domowe Najświętszej Dziewicy wskazuje, że rodzina i młodzi nie mogą być dwoma równoległymi sektorami duszpasterstwa naszych wspólnot, ale muszą podążać ściśle ze sobą złączone, ponieważ bardzo często ludzie młodzi są tym, co rodzina im dała w okresie dorastania. Taka perspektywa przekształca w jedność duszpasterstwo powołaniowe, które stara się wyrazić oblicze Jezusa w jego wielu aspektach, jako kapłana, oblubieńca, jako pasterza. ”

Franciszek zaznaczył, że Domek Maryi jest także domem chorych. To w domu i rodzinie winni oni znaleźć podstawową opiekę i być otoczeni szczególną miłością. Papież zwrócił się do chorych całego świata zapewniając ich, ze są w centrum zbawczego dzieła Jezusa, bo w bardzo konkretny sposób niosą krzyż każdego dnia postępując za Nim.

Franciszek zwrócił się także do wszystkich związanych z sanktuarium, aby stawali się apostołami współczesnych czasów.

Zanieść Ewangelię pokoju i życia współczesnym

" Wam i osobom związanym z tym sanktuarium, Bóg przez Maryję powierza misję w naszych czasach: by zanieść Ewangelię pokoju i życia naszym współczesnym, często nieuważnym w obliczu znaków Boga, pochłoniętym interesami doczesnymi lub zanurzonym w klimacie obojętności duchowej – zachęcał Franciszek. - Trzeba osób prostych, ale mądrych, pokornych, ale odważnych, ubogich, ale hojnych. Krótko mówiąc, ludzi, którzy w szkole Maryi przyjmują bez zastrzeżeń Ewangelię w swoim życiu. W ten sposób, poprzez świętość ludu Bożego, nadal z tego miejsca w całym narodzie będą szerzyć się świadectwa świętości w każdym stanie życia, aby odnowić Kościół i ożywić społeczeństwo zaczynem królestwa Bożego. ”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Józef Kupny podjął Dzieło Duchowej Adopcji

2019-03-25 22:40

Agnieszka Bugała

W czasie Mszy św. sprawowanej z okazji jubileuszu 5-lecia ustanowienia Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła we Wrocławiu proboszcz paulińskiej parafii o. Mirosław Bijata poprowadził modlitwę przyrzeczenia, którą odmówili chętni włączenia się w Dzieło Duchowej Adopcji. Wśród osób podejmujących modlitwę w intencji dzieci zagrożonych aborcją był wrocławski metropolita abp Józef Kupny. Decyzja Księdza Arcybiskupa to ważne świadectwo i konkretny dowód na troskę pasterza o powierzone owce.

Agnieszka Bugała

Duchowa Adopcja jest modlitwą w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki. Trwa dziewięć miesięcy i polega na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy różańca świętego oraz krótkiej modlitwy w intencji dziecka i jego rodziców. Dzieło Duchowej Adopcji powstało po objawieniach w Fatimie, stając się odpowiedzią na wezwanie Matki Bożej do modlitwy różańcowej, pokuty i zadośćuczynienia za grzechy. W roku 1987 modlitwa została przeniesiona do Polski. Duchowa adopcja skutecznie leczy głębokie zranienia wewnętrzne spowodowane grzechem aborcji a także pomaga ludziom młodym kształtować charakter, walczyć z egoizmem, odkrywać radość odpowiedzialnego rodzicielstwa. W każdej chwili można przyłączyć się do Dzieła Duchowej Adopcji poprzez rozpoczęcie dziewięciomiesięcznej modlitwy za dziecko poczęte.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem