Reklama

Prawdziwie święty kapłan

Ksiądz Stanisław Suchański

2018-07-25 11:42

Oprac. ks. Mirosław Jagiełło
Edycja łódzka 30/2018, str. 4

Archiwum Archidiecezjalne
Nominacja do Góry św. Małgorzaty

„My mieszkańcy wsi Sługi parafii Góra św. Małgorzaty zwracamy się ... o pozostawienie nam na miejscu proboszcza ks. Stanisława Suchańskiego, by dalej pracował nad naszym zbawieniem. Za pracę położoną około podniesienia naszej parafii kochamy, jako ojca najlepszego i pragniemy, aby nas nigdy nie opuścił”

Pamiętam Prałata z opowiadań moich rodziców. Przecież Stryjo (ks. W. Grzelak – przyp. autora) w czasie kiedy ks. Suchański był proboszczem, poszedł do seminarium. Był nie tylko szlacheckiego rodu, ale przede wszystkim szlachetnym człowiekiem” (Franciszek Grzelak).

Ks. Stanisław Suchański w swoim curriculum vitae, pisanym w języku łacińskim w Warszawie między 8 a 20 maja 1899 r. podał:: „Anno Domini 1876 die vero 26 Aprilis/8 Maii ex stirpe honesta, parentibus Josepho et Sophia, Nata smoleńska, conjungum Suchańscy, in Pago Gorzkowice, districtus et gubernii Petricoviensis natus sum”. W 1877 r. jego rodzice przenieśli się do Piotrkowa, w którym ich syn ukończył czteroletnią szkołę elementarną i sześcioletnie gimnazjum (w latach 1885-91). Dalszą naukę (przez dwa lata) pobierał w Szkole Technicznej w Warszawie. W 1894 r. został alumnem Warszawskiego Metropolitarnego Seminarium. Święcenia kapłańskie przyjął 18 czerwca 1899 r. w Warszawie.

Pierwszą placówką po święceniach był roczny wikariat w parafii Leszno w podwarszawskich Błoniach. W tym samym powiecie, ale już w Grodzisku, służył kolejny rok. Przez dwa lata pracował w parafii św. Wawrzyńca w Kutnie, a do 1903 r. objął wikariat w parafii Wola pod Warszawą. Na rok przeniósł się do parafii św. Augustyna w Warszawie, a w 1904 r. na trzyletni, ostatni wikariat do parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, również w stolicy.

Reklama

Od 1907 r., jeszcze przed utworzeniem diecezji łódzkiej, związał się na stałe z ziemią łódzką. Pierwszą, półsamodzielną placówką był wikariat na ziemi łęczyckiej w Górze św. Małgorzaty i zarazem rektorat-kapelania kaplicy Cukrowni Leśmierz.

Nominacja do Góry św. Małgorzaty

Tu ks. Suchański zmagał się z wieloma trudnościami. Leśmierz był małą osadą, jego byt materialny był całkowicie uzależniony od właścicieli cukrowni. W jednym z pism w obronę księdza bierze dziekan łęczycki ks. Jan Krajewski, podkreślając, że „ks. Suchański cieszy się w Leśmierzu opinią taktownego kapłana”.

16 czerwca 1920 r. skierował do władzy duchownej (jeszcze w Warszawie – pół roku przed powołaniem diecezji łódzkiej) prośbę: „[...]wobec tego, że pracując od lat 13 na stanowisku kapelana Cukrowni Leśmierz i prefekta 6-ciu okolicznych szkół powszechnych, czuję się już mocno pracą tą przemęczonym, udaje się z prośbą, aby na wypadek, gdyby zawakowała parafia sąsiednia Solca Wielka, Prześwietna Kuria Metropolitarna zechciała mi probostwo zaofiarować”.

Na odpowiedź przyszło czekać ks. Stanisławowi prawie rok. Dopiero 5 marca 1921 r. znalazła się adnotacja o treści: „ […] przeniesiony na probostwo Góra św. Małgorzaty dnia 5 marca 1921 r.”.

Praca nowego proboszcza realizowała się na wielu płaszczyznach, przede wszystkim na polu duszpasterskim i gospodarczym. Zajęciom tym poświęcał każdą wolną chwilę, nie zaniedbując przy tym dość słabego zdrowia, o czym świadczą liczne prośby o urlop kierowane do kancelarii biskupiej.

W Górze św. Małgorzaty spotkało ks. Suchańskiego niezwykłe wyróżnienie ze strony władzy duchownej. W 1927 r. został Tajnym Szambelanem Jego Świątobliwości.

Ks. Suchański musiał cieszyć się ogromnym zaufaniem biskupa. Był również mianowany zastępcą proboszcza i dziekana łęczyckiego, gdy ten ze względu na stan zdrowia nie mógł pełnić obowiązków.

23 marca 1930 r. proboszcz Góry św. Małgorzaty miał objąć takie samo stanowisko w Tomaszowie Mazowieckim. Nominacja nie ucieszyła parafian. O ewentualnych przenosinach dowiedzieli się parafianie. Trudno im było pogodzić się z tą decyzją. Stąd pisali prośby o pozostawienie ich proboszcza w Górze św. Małgorzaty. Zachował się dokument o następującej treści:

„My mieszkańcy wsi Sługi parafii Góra św. Małgorzaty zwracamy się z najpokorniejszą prośbą do Jego Ekscelencji Ks. Biskupa Ordynariusza Diecezji Łódzkiej o pozostawienie nam na miejscu ks. proboszcza Prałata Stanisława Suchańskiego, by dalej pracował nad naszym zbawieniem. Za pracę położoną około podniesienia naszej parafii kochamy, jako ojca najlepszego i pragniemy, aby nas nigdy nie opuścił”.

Do prośby wiernych ze Sług dołączyli mieszkańcy wiosek: Folwark Ambrożew, Kolonia Gaj, Wieść Gaj, Wieś Zagaj, Folwark Bogdańczew, Kolonia Podgórzyce, Wieś Orszewice, Folwark Skotniki, Wieś Podgórzyce, Wieś Podgórzyce Kolonia, Wieś Moraków, Folwark Tymienica, Wieś Kosin, Karsznice Wieś, Folwark Karsznice, także cukrowni Leśmierz, których był kapelanem przez 14 lat:

„My mieszkańcy Cukrowni Leśmierz zwracamy się z najpokorniejszą prośbą do Jego Ekscelencji ks. Biskupa Ordynariusza Diecezji Łódzkiej o pozostawienie na miejscu dawnego naszego kochanego Kapelana ks. Stanisława Suchańskiego. Na co składamy podpisy (...)”.

Można zaryzykować twierdzenie, że duszpasterzowanie na tym terenie przez 23 lata przez ks. Suchańskiego zostało odebrane jako ogromne dobrodziejstwo, skoro tytułują go jako: „kochanego Kapelana ks. Stanisława Suchańskiego”.

Mimo tylu próśb ks. Suchański translokował się do Tomaszowa na przedostatnią swoją parafię. Od razu otrzymał nominację na dziekana i wizytatora dekanatu tomaszowskiego. Po siedmiu latach proboszczowania w Tomaszowie Mazowieckim biskup przeniósł go ze stanowiska proboszcza i dziekana parafii św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim, na proboszcza parafii Przemienienia Pańskiego w Łodzi.

O tę parafię ks. Suchański prosił ordynariusza. Pismo z tą prośbą było ostatnim przed 1 września 1939 r., jakie zachowało się w jego aktach osobowych. Ksiądz w październiku 1941 r. został aresztowany i osadzony w obozie przejściowym w Konstantynowie. Razem z innymi 30 października 1941 r. przetransportowany do Dachau. Tu otrzymał nr obozowy – 28319. Zginął w obozie inwalidów 28 maja 1942 r. w 66. roku życia.

Dramatyczną – w zestawieniu z rzeczywistością – ocenę postawy księdza w obozie wystawił współwięzień ks. Ludwik Bujacz: „Ks. Stanisław Suchański był cichy i umiał zawsze i wszędzie zachować godność Polaka i kapłana. Chorował na nogi i dość długo leczył się w szpitaliku. Przy ogólnej ocenie zaliczono go do inwalidów i zatruto gazem”.

Można zaryzykować twierdzenie, że ks. Ludwik wyraził opinię, jaką ks. prałat Stanisław Suchański cieszył się u łódzkich biskupów, wśród parafian Góry św. Małgorzaty, gdzie pracował 23 lata i wszędzie tam, gdzie się pojawił. Prawdziwie święty kapłan. Najstarsze pokolenie do dziś wspomina swojego proboszcza, a pokolenie autora zachowało żywo w pamięci słowa znających ks. prał. Stanisława Suchańskiego.

Nazwisko księdza znajduje się na kilku tablicach. Najstarsza umieszczona została na ścianie kościoła Przemienienia Pańskiego w Łodzi, druga w kolejności w łódzkiej katedrze, trzecia w Górze św. Małgorzaty.

Tagi:
kapłan kapłan sylwetka

Większa jest miłość Boga, niż siła zła

2018-11-26 13:29

Krystyna Dolczewska

Słowa tytułowe można uznać za motto życiowe ks. Manfreda Deselaersa gościa Klubu Tygodnika Powszechnego w dniu 20.11.2018. Ksiądz pracuje w Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu i jest przewodnikiem po obozie Auschwitz. Jako młody człowiek został wolontariuszem Akcji Znaku Pokuty. W ramach tej działalności zwiedził Auschwitz i był w Izraelu. Pracował tam z dziećmi niepełnosprawnymi. Tam spotkał byłych więźniów Auschwitz.

Centrum Dialogu i Modlitwy/Michał Lewandowski
ks. Manfred Deselaers

Święcenia kapłańskie otrzymał w 1983 r. W roku 1989, pojechał na dwa lata do Au-schwitz, za pozwoleniem swego biskupa i pozostał. Jest autorem pracy doktorskiej „Bóg, a zło w świetle biografii i wypowiedzi Rudolfa Hössa komendanta Auschwitz” Posiada ty-tuł „Człowiek pojednania” nadany mu przez Polską Radę Chrześcijan i Żydów.

Prowadzący spotkanie Konrad Stanglewicz mówił, że wielkie wrażenie na nim – jako dziesięcioletnim chłopcu, podczas zwiedzania obozu, sprawiło to, że okulary i kule przeżyły swych właścicieli. Ks. Manfred: według teorii nazistowskiej człowiek jest mate-riałem do wykorzystania. Oni nie mieli szacunku dla żywych i zmarłych. Lecz ich ofiary są u Boga i przetrwają te okulary i kule.

Ks. Deselaers powiedział nam:

- o powołaniu do miłości -człowiek jest do niej powołany. Można to powołanie zdradzić, ale nie stracić.

- odpowiedzialność jednostek i następnych pokoleń –tylko wolny człowiek ma odpowiedzialność. Pan Bóg daje możliwości, człowiek wybiera. Jest różnica miedzy winą odpowiedzialnością. Nie odpowiadam za to, czego nie zrobiłem. Jednak odpowiadam za to, co zrobię ze skutkami winy poprzedników, za to, aby te skutki nie spowodowały ko-lejnego zła.

- stosunek zwiedzających obóz Polaków i Niemców do Auschwitz – Polacy są wierni ofiarom, pamiętają o nich. Niemcy wolą nie pamiętać o sprawcach, po wojnie nie mówili dzieciom, co robili ich ojcowie , ale też chcą uczcić ofiary i dyskutują, co zrobić, aby się to nie powtórzyło. Teraz Auschwitz jest dla nich wielkim wyrzutem sumienia.

-„polskie obozy” – większość ludzi wie, że to Niemcy byli sprawcami, że wtedy Pol-ski nie było, ale też większość nie zna historii Polski i dla niej jest to termin geograficzny.

Polacy mają prawo prostować tę nazwę.

- gdzie był Bóg ? Sam Jezus mówił na krzyżu „Boże, mój Boże, czemuś mnie opuścił ?”. W naszą wiarę wpisana jest nieobecność Boga. Bóg był w ofiarach, w ich god-ności. Höss, jak pisze, ciągle widział twarze ofiar. Tam spotkał Boga, ale tłumił to w sobie długi czas. Jak wiemy, przed śmiercią się nawrócił.

- antysemityzm polski – głownie był antysemityzm niemiecki. W Kielcach Polacy zabili 40 Żydów po wojnie, ale Niemcy podczas wojny 20 000.

- rana, którą ksiądz osobiście odczuwa: coś takiego w cywilizacji obecnej jest moż-liwe ?

I na koniec o sobie: „ Myślę, co ja mogę zrobić dla pokoju, a nie mówić, co kto ma zrobić. Najpierw chcę słuchać Was !

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Radio Kraków przeprasza Metropolitę

2018-12-18 20:18

diecezja.pl

Publikujemy sprostowanie i przeprosiny Radia Kraków dla arcybiskupa Marka Jędraszewskiego za podanie nieprawdziwego cytatu z wywiadu metropolity krakowskiego dla tej rozgłośni.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

“Radio Kraków przeprasza arcybiskupa Marka Jędraszewskiego za nieprawidłowe podanie informacji dziennikarskiej jako cytatu z Jego wypowiedzi. Dodatkowo, Radio Kraków:
1. podkreśla, że arcybiskup Marek Jędraszewski nie jest autorem słów “Pojawiły się też takie (spekulacje – Radio Kraków), że rezygnacja biskupa-nominata ks. Franciszka Ślusarczyka, kustosza łagiewnickiego sanktuarium, została wymuszona przez lobby homoseksualne w krakowskim kościele)”;
2. publikuje całość wywiadu z arcybiskupem Markiem Jędraszewskim. Radio Kraków podkreśla także, że autorka materiału radiowego, Pani Red. Anna Łoś nie jest odpowiedzialna za zmiany w tekście, które ukazały się na stronie www.radiokrakow.pl.”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Zmarł o. Andrzej Potocki OP

2018-12-19 08:50

KAI / Warszawa

Dominikanin o. Andrzej Potocki, wybitny socjolog religii i teolog, wykładowca Uniwersytecie Warszawskim, zmarł 19 grudnia rano w Warszawie. Miał 71 lat. Poinformował o tym przełożony Polskiej Prowincji Dominikanów o. Paweł Kozacki.

Mateusz Wyrwich
O. Andrzej Potocki – kronikarz zakonu dominikańskiego na warszawskim Służewie

o. Andrzej Potocki urodził się w 1947 r. w Warszawie. Studiował teologię w Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie oraz teologię i socjologię w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, gdzie w 1971 r. uzyskał stopień magistra. W 1974 uzyskał doktorat, a w 1986 r. habilitację z socjologii religii Wydziale Filozofii i Socjologii UW.

W latach 1969-88 był statystą w Teatrze Wielkim Opery i Baletu w Warszawie. W drugiej połowie lat 70. zajmował się publicystyką kulturalną, współpracując m.in. z „Teatrem”, „Sceną”, „Ruchem Muzycznym”, „Życiem Literackim”, „Kulturą”. Interesował się antropologią tańca. Interesował się życiem teatralnym i muzycznym Włoch, zwłaszcza tamtejszą operą i baletem.

W pracy naukowej specjalizował się przede wszystkim w socjologii religii i socjologii wychowania oraz w teologii praktycznej. Jest autorem pierwszej w polskiej socjologii trzytomowej monografii diecezji rzymskokatolickiej jako organizacji społecznej. Poruszał w swoich wystąpieniach i pracach naukowych także problemy duszpasterstwa rodzin, religijności laikatu oraz polskiego kultu maryjnego i jego przemian.

Pełnił funkcję wykładowcy i kierownika projektów badawczych na wielu uczelniach, w tym w Wyższej Szkole Pedagogiki Specjalnej im. M. Grzegorzewskiej w Warszawie (dziś Akademia Pedagogiki Specjalnej), na Podyplomowym Studium Religioznawstwa UW, w Salezjańskim Instytucie Wychowania Chrześcijańskiego w Warszawie, a od końca lat 90. po przeniesieniu się do Krakowa w Instytucie Religioznawstwa i w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Był ponadto prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców (1992-96), przewodniczącym Konferencji Stowarzyszeń Katolickich (1993-94) oraz członkiem Krajowej Rady Katolików Świeckich przy Konferencji Episkopatu Polski (1994-97).

W latach 2003-08 był profesorem nadzwyczajny. w Instytucie Socjologii UKSW oraz kierownikiem Katedry Socjologii Edukacji i Wychowania. W 2008 r. uzyskał tytuł profesora nauk humanistycznych. Od 2008 r. pracował w Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji UW.

W 1997 r. wstąpił do zakonu dominikanów i 3 maja 2003 przyjął święcenia kapłańskie.

W marcu br. Polskie Towarzystwo Teologiczne nagrodziło wybitnego polskiego pastoralistę, socjologa i katechetyka medalem "Bene Merenti" za twórczy wkład w kształtowanie polskiej teologii.

O. Andrzej Potocki OP zmarł 19 grudnia o godz. 2.15. Miał 71 lat.

Przeczytaj także: Kronika zapisana w laptopie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem