Reklama

Jeszcze w zielone gramy...

2018-05-09 10:54

Dominika Szymańska
Edycja łódzka 19/2018, str. V

Archiwum
Uczestnicy zeszłorocznej edycji „You Can Sing It”

Mówi się, że muzyka łagodzi obyczaje. Łagodzi napięcia i ostre kontury osobowości, charakterów i... narodowości. Melodia łączy, jednak słowa mogą dzielić. Nie łatwo jest też odgadnąć, dlaczego akurat te, a nie inne piosenki stanowią kanon muzyczny danego narodu. Po prostu są takie piosenki, które znają wszyscy Polacy. „Deszcze niespokojne”, „Hej sokoły” czy „Dziwny jest ten świat” – słyszymy od najwcześniejszego dzieciństwa i nawet jeśli nie śpiewamy ich na co dzień, to one są nićmi wspólnych doświadczeń.

W Łodzi to już trzeci raz, gdy na wiosnę ruszają przesłuchania do „You Can Sing It” – konkursu piosenki polskiej, do którego zapraszani są obcokrajowcy mieszkający w Polsce. Są to w dużej mierze studenci, choć zdarzają się i osoby pracujące – głównie narodowości ukraińskiej. Konkurs ma zakres ogólnopolski, a tegoroczne przesłuchania odbyły się w Łodzi, Wrocławiu, Lublinie i Krakowie. Największą różnorodnością wśród uczestników charakteryzował się w tym roku Wrocław, gdzie chętni do zmierzenia się z piosenką polską pochodzą zarówno z Grecji, Tadżykistanu, jak i Białorusi. Koncert finałowy „You Can Sing It” odbędzie się 8 czerwca. Wedle zamysłu ks. Przemysława Szewczyka – pomysłodawcy YCSI – głównym jego celem jest pomoc cudzoziemcom w wejściu w naszą kulturę i język.

– Piosenka sprawia przyjemność i radość, ale też niesie ze sobą treść, co jest trudne ze względu na nasz język, który często blokuje ludzi. Dlatego konkurs ma pomóc w tym, aby naszą polską kulturę, nasz język uczynić bardziej eksportowym – tłumaczy ks. Szewczyk. – Dobre wykonanie piosenki jest czymś szalenie trudnym. Dużo łatwiej jest poradzić sobie z tekstem prozatorskim niż wykonać piosenkę, za którą stoją emocje, historia, kontekst. Piosenka charakteryzuje się często poetyckim tekstem, zawiera wyszukane porównania, obrazy. Na pewno pomocne jest to, że objętościowo nie jest to długi tekst. Można więc, skupiając się na kilku wersetach, wprowadzić głęboko w samą naturę duszy polskiej, historii polskiej – dodaje. Dlatego ważnym elementem YCSI są warsztaty muzyczne i warsztaty języka polskiego, w trakcie których finaliści pod okiem profesjonalistów trenują swoje umiejętności śpiewacze i językowe. Mają też okazję poznać historię polskiej piosenki. – W tym roku chcemy, by finaliści przeprowadzili sondę uliczną z pytaniem: Jaka piosenka jest dla Pana/Pani ważna i dlaczego? Potem na tej podstawie można zrobić głębszą analizę. Zastanowić się, jakie ma znaczenie, kiedy ta piosenka powstała, jaki to był klimat, jaki kontekst – wyjaśnia ks. Przemysław.

Reklama

Ludzie otwierają się, gdy okazuje się, że ktoś pochodzący z zupełnie innego kraju zna polską piosenkę. To robi niesamowite wrażenie. Wszyscy mają świadomość, jaki to jest trud nauczyć się tekstu, zwłaszcza w języku polskim, a jeśli ktoś już zdobywa się na ten wysiłek, zaskarbia sobie życzliwość. Łatwiej jest też otworzyć się na cudzoziemców, gdy widać, że i oni są otwarci na naszą kulturę. Może się wydawać, że w Łodzi pełnej studentów Erasmusa i pracowników międzynarodowych korporacji obecność cudzoziemców jest już czymś na porządku dziennym. Jak zauważa ks. Szewczyk, to nie jest jeszcze codzienność. Na mapie miasta istnieją pewne miejsca, które są międzynarodowe, jednak na co dzień obcokrajowcy żyją raczej we własnych grupach narodowych.

Kolejną kwestią jest otwartość Kościoła. Z jednej strony mamy Msze św. po angielsku. Z drugiej jednak strony jest to miejsce spotkania w grupie międzynarodowej, ale ci obcokrajowcy nie wchodzą tak naprawdę w życie parafii i lokalnego Kościoła tylko tworzą swoją grupę. To pole, o które można by też zadbać. – Moglibyśmy przygotować np. teksty czytań mszalnych w wersji dwujęzycznej zwłaszcza, że niektórzy uczą się języka polskiego. Chodzi o to, aby włączyć ich w naszą codzienność – dodaje ks. Szewczyk.

Zauważa też, że takie spotkanie z piosenką to obustronne korzyści. Cudzoziemcom pozwala oswoić się z polską kulturą, a nam przynosi świeże spojrzenie na utwory znane od zawsze. – Mnie osobiście przyniosło to nowe spojrzenie na piosenkę wojenną. „O, mój rozmarynie” śpiewane wspólnie z żołnierzami w Syrii odkrywa nagle zupełnie nowy kontekst, nabiera nowego znaczenia. Dla nich to nie jest historia, ale rzeczywistość. Podobnie piosenka Młynarskiego, która ma być pewnym leitmotivem tej edycji. My, słysząc słowa „jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy”, myślimy o swoich jakichś problemach życia codziennego. Te same słowa słyszane w Syrii nabierają dosłowności, bo dotyczą rzeczywiście tego, co się tam dzieje – wyjaśnia.

Tagi:
muzyka

Mówić jednym językiem

2018-12-12 07:49

Agata Pieszko
Edycja wrocławska 50/2018, str. IV

Pierwsza sobota grudnia była pełna chwały, a to wszystko za sprawą festiwalu zorganizowanego przez Stowarzyszenie Polskiej Muzyki Chrześcijańskiej „Muza Dei”

Agata Pieszko
O. bp Jacek Kiciński CMF: „Módlmy się o dar języka miłości”

Stowarzyszenie „Muza Dei” jest organizatorem festiwalu „Strefy Chwały” w Starym Sączu, jednak w tym roku jego członkowie postanowili obdarować tym spotkaniem także Wrocław. W auli Zespołu Szkół nr 14 przy alei Brücknera we Wrocławiu odbyło się finałowe wydarzenie będące zwieńczeniem projektu „Kultura fundamentem bezpieczeństwa”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Skrzatusz: sanktuarium Matki Bożej Bolesnej będzie bazyliką

2018-12-18 18:20

km / Skrzatusz (KAI)

Decyzję Stolicy Apostolskiej ogłosił bp Edward Dajczak podczas przedświątecznego spotkania z przedstawicielami lokalnych mediów, które odbyło się 18 grudnia w domu biskupim w Koszalinie. Jak zapowiada bp Dajczak, podniesienie sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skrzatuszu do rangi bazyliki mniejszej będzie doniosłym wydarzeniem diecezjalnym zbliżającego się roku 2019.

Pit1233/pl.wikipedia.org
Kościół Wniebowzięcia NMP

Ogłoszenie nadania odnowionemu w 2017 roku sanktuarium tego miana odbędzie się podczas Diecezjalnej Pielgrzymki do Skrzatusza we wrześniu 2019 roku. Diecezjanie przygotują się do tego przez 9-miesięczną nowennę skrzatuską.

Do tej pory diecezjanie koszalińsko-kołobrzescy mogli się cieszyć jednym kościołem z honorowym tytułem bazyliki mniejszej - bazyliką kołobrzeską.

- Teraz będziemy mieli dwa takie punkty na mapie naszej diecezji. Pierwszym jest bazylika w Kołobrzegu z jej znamionami historycznymi - powiedział bp Dajczak, przypominając pierwszeństwo Kołobrzegu w dziejach chrystianizacji Pomorza. - Drugim punktem będzie właśnie Skrzatusz, który ku mojej radości staje się centrum duchowym diecezji - dodał.

Sanktuarium maryjne w Skrzatuszu zbudowano w latach 1687–1694 jako wotum za odsiecz wiedeńską. W 1945 r. kościół został uratowany przez polskich robotników przymusowych przed wysadzeniem przez żołnierzy radzieckich.

Znajduje się w nim XV-wieczna Pieta z wierzbowego drewna, która trafiła do wsi w 1575 r. po dramatycznych wydarzeniach w kościele w Mielęcinie. W 1988 r. prymas Polski kard. Józef Glemp ukoronował ją koronami papieskimi. Miejsce znane z licznych uzdrowień jest licznie odwiedzane. Kroniki podają, że na uroczystości odpustowe w XVII w. przybywało z odległych stron 10 tys. pielgrzymów reprezentujących wszystkie stany. W okresie zaborów na odpust Wniebowzięcia NMP zapraszano polskiego kaznodzieję. Pielgrzymki nie ustały nawet podczas II wojny światowej.

Także współcześni przybywają do sanktuarium, które realnie staje się centrum duchowym diecezji. Pielgrzymi szukają uzdrowienia ze swoich chorób u Bolesnej Królowej, a także przybywają na rekolekcje, warsztaty czy spotkania modlitewne. Tysiące odwiedzają to miejsce podczas dorocznej pielgrzymki diecezjalnej, nie brakuje tu także indywidualnych pielgrzymek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł o. Andrzej Potocki OP

2018-12-19 08:50

KAI / Warszawa

Dominikanin o. Andrzej Potocki, wybitny socjolog religii i teolog, wykładowca Uniwersytecie Warszawskim, zmarł 19 grudnia rano w Warszawie. Miał 71 lat. Poinformował o tym przełożony Polskiej Prowincji Dominikanów o. Paweł Kozacki.

Mateusz Wyrwich
O. Andrzej Potocki – kronikarz zakonu dominikańskiego na warszawskim Służewie

o. Andrzej Potocki urodził się w 1947 r. w Warszawie. Studiował teologię w Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie oraz teologię i socjologię w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, gdzie w 1971 r. uzyskał stopień magistra. W 1974 uzyskał doktorat, a w 1986 r. habilitację z socjologii religii Wydziale Filozofii i Socjologii UW.

W latach 1969-88 był statystą w Teatrze Wielkim Opery i Baletu w Warszawie. W drugiej połowie lat 70. zajmował się publicystyką kulturalną, współpracując m.in. z „Teatrem”, „Sceną”, „Ruchem Muzycznym”, „Życiem Literackim”, „Kulturą”. Interesował się antropologią tańca. Interesował się życiem teatralnym i muzycznym Włoch, zwłaszcza tamtejszą operą i baletem.

W pracy naukowej specjalizował się przede wszystkim w socjologii religii i socjologii wychowania oraz w teologii praktycznej. Jest autorem pierwszej w polskiej socjologii trzytomowej monografii diecezji rzymskokatolickiej jako organizacji społecznej. Poruszał w swoich wystąpieniach i pracach naukowych także problemy duszpasterstwa rodzin, religijności laikatu oraz polskiego kultu maryjnego i jego przemian.

Pełnił funkcję wykładowcy i kierownika projektów badawczych na wielu uczelniach, w tym w Wyższej Szkole Pedagogiki Specjalnej im. M. Grzegorzewskiej w Warszawie (dziś Akademia Pedagogiki Specjalnej), na Podyplomowym Studium Religioznawstwa UW, w Salezjańskim Instytucie Wychowania Chrześcijańskiego w Warszawie, a od końca lat 90. po przeniesieniu się do Krakowa w Instytucie Religioznawstwa i w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Był ponadto prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców (1992-96), przewodniczącym Konferencji Stowarzyszeń Katolickich (1993-94) oraz członkiem Krajowej Rady Katolików Świeckich przy Konferencji Episkopatu Polski (1994-97).

W latach 2003-08 był profesorem nadzwyczajny. w Instytucie Socjologii UKSW oraz kierownikiem Katedry Socjologii Edukacji i Wychowania. W 2008 r. uzyskał tytuł profesora nauk humanistycznych. Od 2008 r. pracował w Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji UW.

W 1997 r. wstąpił do zakonu dominikanów i 3 maja 2003 przyjął święcenia kapłańskie.

W marcu br. Polskie Towarzystwo Teologiczne nagrodziło wybitnego polskiego pastoralistę, socjologa i katechetyka medalem "Bene Merenti" za twórczy wkład w kształtowanie polskiej teologii.

O. Andrzej Potocki OP zmarł 19 grudnia o godz. 2.15. Miał 71 lat.

Przeczytaj także: Kronika zapisana w laptopie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem